Miesięczne archiwum: Styczeń 2013

Barcelona raz jeszcze

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Jesienią 2012 obejrzałem moje drugie Gran Derbi. Cena za bilet kosmiczna, ale hymn czy eksplozja przy bramce bezcenne. Messi strzelający bramkę Casillasowi (sekundę po zrobieniu zdjęcia poniżej) to scena, którą pamięta się dekady.

Wizytę w Ciutat Esportiva Joan Gamper polecam każdemu cule. Trochę daleko, ale świadomość, że jest się w miejscu, w którym toczy się codzienne życie zespołu, jest warta godzinnej podróży metrem, potem tramwajem. Nie da się wejść tylko na ogrodzone żywopłotem boisko pierwszego zespołu.

Barca – Espanyol, Juvenil B. W miasteczku sportowym FC Barcelony mecz oglądało ok. 300 osób.

Na nowym stadionie Espanyolu w Cornella-El Prat wisi koszulka Andresa Iniesty z finału mistrzostw świata w RPA.

Na drugim końcu miasta znajduje się ośrodek treningowy Espanyolu. Metrem podróż trwa na pewno ponad godzinę. Widok masy dzieciaków trenujących w ośrodku im. Daniego Jarque jest imponujący.

San Andreu.

Wybraliśmy się na mecz Badalony w Segunda Division B. W tych jakże interesujących kasach można kupić bilety za jedyne 15 euro.

Składy zostały zaprezentowane kibicom, więc można zaczynać.

CF Badalona – L’Hospitalet. Na krzesełkach może usiąść mniej niż 10% widzów. Reszta siada na betonie.

Manchester(y)

Charlton, Law i Best. Z drugiej strony stoi Matt Busby.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Pod koniec 2012 wybrałem się do Liverpoolu, na mecz Evertonu. Na jeden dzień wyskoczyłem do Manchesteru. Jechałem autobusem National Express – tanio i sprawnie. Obejrzałem stadiony United i City. Nie wiedziałem wtedy, że w Manchesterze znajduje się całkiem spore muzeum futbolu. Do tego miasta pewnie już się nie wybiorę, więc szansa przepadła.

Old Trafford, a raczej Old Trafford Cricket Ground. Tu gra Lancashire County Cricket Club.

Sir Alex Ferguson Stand. Robi wrażenie.

Munich clock.

Złota Piłka Denisa Law. Malutka.

Tutaj, podobnie jak na Anfiled, też bardzo prosto. Nie ma nawet szafek.
Jedziemy dalej.

City of Manchester Stadium.Tuż obok jest stadion lekkoatletyczny i welodrom. Klub wykupił pobliski teren po zamkniętej fabryce. Samo jego oczyszczenie kosztowało 10 mln funtów. 110 mln kosztować będzie centrum treningowe złożone z 15 boisk i stadionu na 7 tys. W klubie mówią, że od stu lat są ważnym elementem lokalnej społeczności i 95% kontraktów realizują firmy z sąsiedztwa, czyli położone 50 minut spacerem od stadionu.

Hmmm.

Szatnia nowobogackich.