Miesięczne archiwum: Październik 2019

Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja [Z PODRÓŻY]

Na przedmieściach Brukseli hokej na trawie wypchnął futbol. Ze Stade du Vivier d’Oie, obiektu, na którym swój pierwszy mecz w historii rozegrały piłkarskie reprezentacje Belgii i Francji, dziś korzystają laskarze.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Znamy dokładną godzinę oraz składy. Mecz rozpoczął się 1 maja 1904 roku o 16.30. Sędziował John Keene. Pod koniec meczu Francuzi prowadzili 3:2, ale Belgowie dopadli gości na trzy minuty przed końcem. Ostatecznego rozstrzygnięcia nie przewidziano, więc pucharu za zwycięstwo nie wręczono. Pomysłodawca meczu, baron Évence Coppée, chciał wzmocnić belgijsko-francuską przyjaźń. 20 dni później federacje obu krajów znalazły się wśród założycieli FIFA.

Wejście na korty i obiekty laskarzy Racing Club de Bruxelles.

Na Stade du Vivier d’Oie w Brukseli powstała jedna z pierwszych krytych trybun, która nie była wykonana z drewna. Swoje mecze rozgrywał tu miejscowy Racing. Do 1908 roku klub wygrał 6 mistrzostw Belgii. Ale piłka została tutaj szybko wyparta przez hokej. Mecze laskarzy rozgrywano tu stale od końca I wojny światowej. Z czasem sekcja piłkarska Racingu wyodrębniła się i przeniosła na inny obiekt. Dziś klub, którego numer matricule to 6 (im niższy numer, tym starszy klub) występuje pod nazwą K.F.C. Rhodienne-De Hoek.

Zobacz także: Stadion w Charleroi szybko się kurczy [Z PODRÓŻY]

Tablica przy boisku podczas dziecięcego turnieju hokeja na trawie.

Zobacz także: Przegrali w ćwierćfinale i zajęli drugie miejsce

Stade du Vivier d’Oie.

Wróćmy jeszcze do meczu z 1904 roku. ZaróFrancuzi, w białych koszulkach i niebieskich spodenkach, zagrali w klasycznym ustawieniu 2-3-5. Wśród Francuzów grali głównie piłkarze z Paris FC. To klub, z którego fuzji powstał PSG. Z niego z kolei wykluł się klub, który dziś znamy jako występujący w Ligue 2 Paris FC.

Zobacz także: Heysel o wschodzie słońca

Piłkarze byli amatorami, a 1 maja nie był dniem wolnym od pracy. Francuscy piłkarze prosili więc pracodawców o urlopy. Wiadomo, że przynajmniej dwóch piłkarzy ich nie dostało, ale i tak postanowili wziąć udział w meczu. Nie jest jasne, czy wiedzieli, że uczestniczą w historycznym wydarzeniu, a ich nazwiska będą ujmowane w źródłach także sto lat po spotkaniu. Pełne składy są do przejrzenia tutaj.

Stade du Vivier d’Oie i mecz młodych hokeistów na trawie.

Przez kolejne 115 lat obie reprezentacje spotkały się ponad 70 razy. Więcej zwycięstw mają Belgowie, ale wszystkie cztery mecze na mundialach i mistrzostwach Europy wygrali Francuzi.

Zobacz także: Stadion w Brugii. Rzeźnik patronem

Stade du Vivier d’Oie.
Turniej dziecięcy laskarzy w weekend poprzedzający Halloween.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Obelisk z napisem „Mussolini Dux” miał witać uczestników igrzysk olimpijskich w 1940 roku. Przetrwał wojnę i budził zdziwienie gości podczas rzymskich igrzysk, które odbyły się 20 lat później.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Foro Italico, którego elementem jest Stadio Olimpico, powstało w latach 1928-38. Wtedy kompleks sportowych aren nazywał się Foro Mussolini i miał być centrum igrzysk olimpijskich w 1940. Cztery lata po tym, jak najwiekszą sportową imprezę gościł nazistowski Berlin, gospodarzem miał być faszystowskim Rzym.

Inspiracją dla Foro Italico były budowle antyczne. Mozaika z mapą uwzględniała ówczesną wersję historii – z Libią i Abisynią jako częścią Włoch. Wszystko wpisywało się w ideologię, która podkreślała wagę fizycznej siły oraz zbrojnej walki.

Zobacz także: Marmurowe piękno w Atenach

Wokół Stadio dei Marmi stoi 59 rzeźb symbolizujących różne sportowe aktywności. Jedna z nich, niedaleko kortów tenisowych (do dziś rozgrywany jest tutaj turniej ATP Italian Open), przedstawia mężczyznę w krótkich spodenkach. Zamiast rakiety wyposażony jest w karabin i maskę gazową. Dyskusja o tym, czy zachować faszystowską wymowę Foro Italico, przetoczyła się przez Włochy w przededniu igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku. Ostatecznie delikatnie zmodyfikowano tylko kilka elementów.

Od 1953 roku ze Stadio Olimpico korzystają dwie drużyny – AS Roma i SS Lazio. Rozgrywano tutaj m.in. EURO 1980, finały Pucharu Europy i Ligi Mistrzów (1977, 1984, 1996, 2009) oraz mundialu Italia 90. Giallorossi od dawna planują przeprowadzkę na nowy obiekt. Najnowszy plan zakłada, że Stadio della Roma, położony nad Tybrem, w miejcu byłego hipodromu, ma mieć ponad 50 tys. miejsc.

Wspomnienie Falcão

W czasie mojej wizyty w Rzymie, w brazylijskiej ambasadzie przy Piazza Navona, otwarta była darmowa wystawa upamiętniająca Falcão. Pomocnik znany m.im. z reprezentacji Tele Santany grał w Romie w latach 1980-85.

Irlandzki bar w centrum Rzymu

Shamrock Irish Pub w Rzymie.
W irlandzkim pubie niedaleko Koloseum wiszą piłkarskie szaliki z całego świata. Deal jest prosty – zagraniczny szalik można wymienić w barze na piwo. Kolekcja jest imponująca. Szalików z Polski dostrzegłem całkiem sporo, w tym np. z Nowego Dworu Mazowieckiego.
Shamrock Irish Pub w Rzymie.

Zniszczony Totti

Zniszczony wizerunek Francesco Tottiego. Kibice Lazio niszczą go za każdym razem, gdy zostanie odmalowany. Pierwotnie wyglądał tak.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.