Archiwa tagu: AS Monaco

EURO i piłka w mieście milionerów

Stade Velodrome

To była inwazja. Mecz Polska-Ukraina oglądało w Marsylii ponad 40 tys. Polaków. Atmosfera i organizacja w porządku, choć bez wątpienia w Polsce o wiele bardziej było czuć klimat wielkiej imprezy. Ale Francuzom wielkie imprezy spowszedniały. Każde pokolenie miało swoje EURO, mundial, czy igrzyska.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Polska - Ukraina, EURO 2016

Mimo, że słynny, półprocentowy Carlsberg serwowany na stadionie za 6,5 euro, zachęcał do konsumpcji na zapas, było dość spokojnie. Co prawda grupka Polaków pobiła się między sobą, a część polskich aut wróciła z powybijanymi szybami.

Polska - Ukraina, EURO 2016

Stadion z torem kolarskim wybudowano na piłkarski mundial w 1938 roku. Stade Velodrome wielokrotnie przebudowywano, tor usunięto dopiero w 1985, gdy Olympique rządził Bernard Tapie. W związku ze słabą architekturą, w tym beznadziejną akustyką i brakiem dachu, co przy silnych wiatrach było problemem, w 2014 roku stadion został kompletnie przebudowany. Kiedy Francja organizowała wielki turniej, to rozgrywany był w na tym stadionie – mundiale w 1938 i 1998, EURO 1960, 1984 i 2016.

Polska - Ukraina, EURO 2016

Mecz marny, ale wszystkie grupy społeczne („Grubasy Łódź”, „Bezrobotni Olsztyn”), miasteczka i wioski były reprezentowane na flagach.

Nicea

Stadion w Nicei

Jedziemy dalej. Nicea. Po Allianz Arenie (Monachium) i Allianz Stadionie (Wiedeń) przyszedł czas na Allianz Rivierę. Nie wykluczam wizyty na Allianz Park (Londyn), gorzej będzie z Allianz Parque (Sao Paulo).

Nowy obiekt w Nicei stanął w 2013 roku w miejscu Stade Municipal du Ray. Grają tu piłkarze OGC Nice i rugbyści z Toulonu.

Monaco

Stadion Monaco

Statystycznie nie ma właściwie żadnych szans na to, że któreś z dzieciaków biegających po stadionie miejskim Stade Plage Marquet, tuż obok stadionu AS Monaco, zostało zawodowym piłkarzem. Ale co trzecie będzie milionerem. Bogatych ludzi więcej niż w Monaco jest tylko w kilku szwajcarskich miastach.

Piłkarze z tego kraju, niezrzeszeni w FIFA, grali ostatnio z Watykanem i reprezentacją Wyspy Man. Oczywiście głośniej jest o klubie należącym dziś do Dmitrija Rybołowlewa i Domu Grimaldich. Co ciekawe, w 1933 roku francuska federacja sama zaprosiła klub do swoich rozgrywek, co wiązało się z wprowadzeniem w Monaco piłkarskiego zawodowstwa.

Oglądając trening dzieciaków wystarczy się obrócić, by zobaczyć charakterystyczne łuki stadionu Ludwika II.

Stadion Monaco

Jeśli po wyjeździe z jednego z podziemnych rond, turysta wciąż próbuje odnaleźć się wśród jednokierunkowych ulic i wjazdów do tuneli, stadionu może nie zauważyć. W Monaco, gdzie każdy metr kwadratowy gruntu jest na wagę złota, stadion wygląda jak biura.

Monaco chce się rozwijać, choć nie ma miejsca. W najbliższych latach kolejne sześć hektarów ma zostać wydarte morzu. Koszt całej operacji – miliard euro. W dystrykcie Larvotto powstaną budynki, parki sklepy, biura i kolejna marina.

Stadion Monaco

Widok na jedną z trybun. Widziałem już na stadionie uniwersytet (Wembley) i liceum (Malmö) a nawet centrum handlowe pod murawą (Belgrad). Salon samochodowy ze stacją benzynową to jednak nowość. W podziemiach jest też parking, przy jednej z trybun hala sportowa.

Stadion Monaco

Monaco nie jest w Unii Europejskiej, jest za to w strefie EURO i de facto w strefie Schengen. Spośród blisko 37 tys. mieszkańców jedynie jedną czwartą stanowią Monegaskowie (obywatele księstwa); pozostali to imigranci, głównie z Francji i Włoch. To jeden z dwóch ostatnich w Europie krajów, obok Liechtensteinu, gdzie monarcha ma poważne uprawnienia.

Stadion Monaco

Tutaj będzie trenował Kamil Glik. Monaco ma jeden z najpiękniejszych w Europie kompleksów treningowych. Niestety, odbiłem się od bramy ośrodka w La Turbie, po francuskiej stronie granicy. Żałuję, bo widoki są niesamowite.

W kolejnym wpisie o Como, Bazylei i Frankfurcie.