Archiwa tagu: Fratia Bukareszt

Braterstwo z jednorękim bramkarzem

Fratia Bukareszt

Rumuńska piąta liga. Boisko między polem a zrujnowaną fabryką. O tym, co tu się dzieje, pisał nawet New York Times.

Więcej recenzji książek sportowych na blogu w tej kategorii.

Rumunia nie jest na wysoko groundhopperskich listach miejsc, które trzeba zobaczyć. O Fratii i boisku Vulcana można jednak znaleźć kilka informacji. Wiedziałem, że trudności z trafieniem mają nawet miejscowi taksówkarze. Wokół industrialne ruiny i typowe dla Rumunii watahy bezpańskich psów. Okazało się, że Google Maps nie pomogło. 20-minutowy spacer z końcowej stacji metra mocno się wydłużył i zdążyłem dopiero na przerwę.

Fratia Bukareszt

W Rumunii, jak w wielu demoludach, masowo tworzono drużyny przyzakładowe. Dlatego w dość dziwnej okolicy powstało boisko. Fabrykę maszyn Vulcan założyli w 1906 roku Austriacy. Lata świetności to końcowe dekady reżimu Nicolae Ceaușescu. Fabryka cały czas działa, ale ogromny obszar jest zdegenerowany.

Fratia Bukareszt Fratia Bukareszt

Fratia (na niebiesko) oznacza braterstwo. Progresul (żółci) to postęp. Nie wiem na ile postępowi są goście, ale Fratia swoim wartościom jest wierna. Jeszcze niedawno drużynę prowadziła kobieta, która do Rumunii przyjechała z Konga.

Fratia Bukareszt

Fratia Bukareszt

Tudorel Miihailescu, pierwszy z lewej, w drugiej połowie odpoczywał. Urodził się bez lewego przedramienia. Zawsze chciał grać w piłkę i to na bramce. Pozwolenie na grę w zwykłych rozgrywkach kosztowało go rok chodzenia po lekarzach. Miihailescu broni na poziomie rumuńskiej 4. ligi.

Fratia Bukareszt

Fratia Bukareszt

Fratia Bukareszt

Klub powstał w 2001 roku. Dwa lata później fabryka sprzedała grunt koło jednej z nieużywanych hal.

Fratia Bukareszt

Fratia Bukareszt

„Oferujemy szacunek i prosimy o szacunek”.

Fratia Bukareszt

W sobotę Postępowcy pokonali Braci 4:1. Wyruszyłem w drogę na kolejny mecz.

Fratia Bukareszt

Fratia Bukareszt

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.