Archiwa tagu: Liverpool

Najpiękniejszy park na świecie

Dixie Dean przed Goodison Park

Dla groundhopperów Stanley Park to najpiękniejszy park na świecie. Każdy może pokonać drogę, którą ponad sto lat temu obrał Everton. Z jednego końca parku, na drugi. Konkurencją mogą być tylko krakowskie Błonia.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

W Liverpoolu zatrzymałem się przy okazji wypadu na mecz ligi walijskiej. Przy okazji zaliczyłem mecz Manchesteru City na Etihad. Program był tak napięty, że mój drugi spacer przez Stanley Park musiałem odbyć o świcie, ale na blogu były już takie relacje.

Anfield.

Kiedy poprzednim razem byłem na stadionie Liverpoolu, Anfield Road przypominała uliczkę na tyłach marketu.  Od tamtego czasu wybudowano nową, moim zdaniem trochę przerośniętą Main Stand, kosztem opuszczonych domów.

Everton początkowo rozgrywał mecze na zwykłym trawniku na niedawno założonym Stanley Park. Od 1884 do 1982 roku grał na Anfield. Właściciel stadionu tak bardzo podwyższał opłaty za korzystanie ze stadionu, że w końcu Everton postanowił się wynieść. Chcąc zapełnić pusty obiekt, John Houlding, powołał nowy podmiot, Everton Football Club and Athletic Grounds Company, Limited. Władze Football League stwierdziły, że nazwa Everton należy do istniejącego klubu, więc ostatecznie nowy klub, który zaczął grać przy Anfield, nazwano Liverpool Football Club. Jak wiemy, nowy twór poradził sobie i nawet trochę trochę wygrał.

Widok na nową trybunę stadionu Liverpoolu. 

Ostatni rzut oka na stadion Liverpoolu. Odwracamy się i przed nami widać Goodison Park.

Jeszcze kilka lat temu Liverpool planował wybudowanie nowego stadionu właśnie w Stanley Park. Stadiony obu klubów stałyby jeszcze bliżej, niż dziś. Co dla mnie zaskakujące, Liverpool dostał nawet zgodę na budowę stadionu na terenie zielonym. Miasto wolało zaakceptować ten pomysł, niż mierzyć się z faktem, że klub wyniesie się poza administracyjne granice miasta, co było możliwe. Ostatecznie nowi właściciele klubu zdecydowali, że wolą wciąż inwestować w Anfield. Zdecydowali się na budowę nowej trybuny głównej.

Podczas serii modernizacji Goodison Park zaangażowano Archibalda Leitcha, najsłynniejszego architekta brytyjskich stadionów, autora takich perełek, jak Craven Cottage, czy Ibrox Park.

Anglikański kościół pod wezwaniem Św. Łukasza. Mimo, że od dekad jego istnienie uniemożliwia rozbudowę Goodison Park, to relacje parafii i klubu są świetne. Kościół jest specjalnie otwierany przed meczami.

Na budynku obok stadionu, Everton chwali się, że Goodison Park to m.in. pierwszy angielski stadion na którym rozegrano 4 tys. meczów najwyższej ligi, czy pierwszy, który zainstalował podrzewaną murawę.

Everton gra na Goodison Park nieprzerwanie od 1892 roku, ale to już długo nie potrwa. Klub ma już nową lokalizację stadionu za 300 mln funtów. Po wieloletnich analizach padło na teren portowe nabrzeże – Bramley-Moore Dock. Miałem okazję usiąść na drewnianym krzesełku na Goodison. Kto jeszcze tego stadionu nie zaliczył, powinien się spieszyć.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Anfield Road, uliczka jak na tyłach Biedronki

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Anfield Road to było zaskoczenie. Stadion to przecież historia piłki, jeden z najsłynniejszych obiektów na świecie. Nie spodziewałem się więc, że okolica wygląda tak jak na zdjęciach.

Podobno Bill Shankly wita każdego z otwartymi ramionami. Nie wiem, czy byłby zadowolony, że tak bardzo podobało mi się po drugiej stronie Stanley Park, na meczu Evertonu.

Wszelkie luksusy piłkarze Liverpoolu mają w ośrodku treningowym. W szatni na Anfield największa zmiana od czasu pierwszych Pucharów Europy to obicie. Telewizory wstawił dopiero Hodgson. Kosztowna była tylko antypoślizgowa nawierzchnia.

W szatni gości jest tak samo, tylko sufit nie jest wyciszony, z czego doskonale zdają sobie sprawę kibice.

Trenera Liverpoolu po meczu widzimy na tle ścianki z reklamami. Jego perspektywa jest trochę gorsza. Stadion jest tak mały, że salka na pomeczowe wypowiedzi trenera to połączona stara kuchnia i pokój na buty.Sala powstała zgodnie z wymogami Sky w 1992 roku. Po zlikwidowaniu „boot room” Liverpool ligi już nie wygrał.

   

Widok metr od wejścia na Anfield. Jeśli jakiś kibic Liverpoolu chciałby zamieszkać tuż koło stadionu, to wysokość czynszu nie powinna być problemem.

Puchary Europy zaliczone, można jechać dalej.