Groundhopperskie blogi, czyli kogo czytać

Plaża w Porto

Plaża w Porto

Nie wszyscy znają Stuarta Fullera, a pytanie o groundhoppingowe blogi pozostało na twitterze bez odpowiedzi. W „Czytelni” więc pierwszy raz nie o książkach sportowych, ale o blogach właśnie. Potok linków.

W Polsce turystyka stadionowa to hobby niszowe i nic nie zapowiada, żebyśmy poszli w ślady Brytyjczyków lub Niemców. W ostatnich latach najwięcej dla polskiego groundhoppingu zrobił Radosław Rzeźnikiewicz. Stronę kartofliska.pl porzucił, ale dzięki jego filmom na YouTube i aktywności na Weszło, tysiące ludzi usłyszało o jeżdżeniu na mecze – od wiosek, po inne kontynenty. A kto jeszcze po meczingu produkuje się tekstowo?

Kogo czytać w Polsce

Sprawdzam, co wpada na grupę „Turystyka stadionowa” na FB. Zaglądam też na soccertrip365.com i „Stadionowego turystę”. Na tym drugim głównie stadiony, ale gdzie można zobaczyć zdjęcia z opuszczonego stadionu Fabloku Chrzanów? Wypada czekać na blogową reaktywację Rafała z „Na piłkarskim szlaku”, który głównie facebookuje. Bez bloga, ale ze świetnym kanałem na YouTube, radzi sobie Tour de Sport. Film z meczu w Nepalu? Proszę bardzo. Tylko na YouTube działa też „Polak na stadionach”.

Europa

  • Stuart Fuller z „The Ball is Round” to mój nr 1. – Rety, jakie to dobre – wzdycham czytając wpisy prezesa Lewes FC. Podobnie jak ojciec, przez kilka dekad kibicował West Hamowi, stąd rewelacyjny wpis o prawdziwym pożegnaniu Boleyn Ground. Rzucił skomercjalizowaną piłkę i pięknie o tym opowiada. Jego opowieść, jak wygląda dzień meczowy prezesa Lewes, polecam każdemu, kto chce napocząć temat non-league football.
  • Petyer Miles z „The Itinerant Football Watcher”. Moim zdaniem europejska czołówka. Dobre teksty i zdjęcia, ciekawe kierunki.
  • Daniel i Tom z północnego Londynu, „Beautiful Game”. Jeden z autorów kibicuje Arsenalowi, drugi Tottenhamowi. Ostatnie dwie relacje to pojedynki Bridon Ropes FC – Crowborough Athletic FC oraz Tooting & Mitcham United FC – Whyteleafe FC. Chwilę wcześniej byli w portugalskim Belem.
  • „The Blansko Klobása”, w poszukiwaniu piłki, piwa i idealnej kiełbasy. Oby szybko nie znalazł, bo wciąż ma o czym pisać. Głównie Czechy. Trzyma poziom.
  • „Lost Boyos”. Walijscy bracia potrafią zachować równowagę między opowieścią, jak dojechać do North Turton w dystrykcie Blackburn with Darwen, jak smakowało piwo, co wywinął sędzia a na koniec dokładają dobre foty.
  • „The Onion Bag”. Angielska prowincja, ale jakie widoki! Są porady, jak się zachować na meczu. Standardowa rozmowa groundhopperów wygląda tak:
    – Byłeś już na Bloxwich Rangers?
    – Zrobiłem wszystkie stadiony w lidze oprócz nowego stadionu Dudley Amateurs.
    Wskazane jest noszenie koszulki amatorskiego klubu z Wysp, a jeśli z kontynentu, to tylko takiego, o którym nikt nie słyszał.
  • „Modus Hopper Random”. Polecam tabelkę przy każdym meczu. Jest rubryka „mecz w jednym zdaniu” i statystyka zwycięstw bramkarskich bluz. W liczącej blisko sto meczów bazie, autor liczy, jak często mecze wygrywają golkiperzy w bluzach w różnych kolorach (ostatnia rubryka).
  • „The 94th Minute”. Walia na dobrym poziomie.
  • „Up for the Cup!”. „Oglądanie pierwszych rund pucharów, jest jak docieranie do źródeł rzeki” pisze Paul. Woli te fazy Pucharu Anglii, których nie zawłaszczyła telewizja i milionerzy.
  • „Pie and Mushy Peas”, nie tylko za cytat z Cruyffa na tytułowej belce. Podoba mi się ten miks, który sam staram się uprawiać. Po meczu Monaco w młodzieżowej Lidze Mistrzów jedziemy na Hadley – Hertford Town w Spartan South Midlands League.
  • The Groundhopper. Północna Anglia, „w poszukiwaniu piłkarskiej duszy”.
Stadion Dynama Kiszyniów

Stadion Dynama Kiszyniów

Relacje z moich groundhopperskich wypadów do 30 krajów w tej kategorii na blogu.

3 myśli nt. „Groundhopperskie blogi, czyli kogo czytać

  1. DK

    Wielkie dzięki za wyróżnienie naszej małej stronki, którą tworzymy sami, non profit, dla spełnienia naszej pasji i miłości.
    Pozdrawiam,
    Dariusz Kimla
    slowfoot.pl

    Odpowiedz
  2. Adam12

    Zdecydowanie brakuje mi tutaj blogu Cuntenti (Polak), który pisze o sztuce kibicowania w Korei Północnej czy w Indiach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.