Archiwum kategorii: Piłkarskie podróże

Groudhopping i groundspotting. Relacje z kilkudziesięciu krajów.

Belgowie połączyli trzy kluby i wypaliło [Z PODRÓŻY]

Leuven
Den Dreef w Leuven.

Podbrukselskie Leuven słynie z uczelni z ponad 500-letnią tradycją oraz piwa Stella Artois. Z piłką szło średnio, więc połączono trzy kluby. Efekt na plus.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Ze stolicy Belgii jedzie się tutaj pociągiem zaledwie 20 minut. Kolejne 25 minut zajmuje spacer z dworca kolejowego na stadion. Najszybsza trasa prowadzi przez rynek. Na Grote Markt, zgodnie z żelaznymi zasadami tej części Europy, mamy rzecz jasna ratusz i kościół (Sint-Pieterskerk z XV wieku). 50-metrowa wieża miała być pierwotnie trzy razy wyższa. Ostatecznie stwierdzono, że pomysł budowy najwyższego kościoła na świecie może nie wypalić z powodu zbyt słabych fundamentów.

Niedziałająca tego dnia fontanna Fonske. Na czytającego studenta woda powinna spływać niczym mądrość. W tle Kościół Św. Piotra na głównym placu Leuven.

Założony tu w 1425 roku Katolicki Uniwersytet Lowański jest najstarszym uniwersytetem w krajach Beneluxu. W 1970 roku został podzielony na dwie uczelnie – niderlandzkojęzyczną i francuskojęzyczną, która przeniosła się do nowego kampusu. Pierwszy z uniwersytetów, Katholieke Universiteit Leuven, należy do najbardziej innowacyjnych w Europie. Badania naukowe i nowe technologie to motor napędowy gospodarki stutysięcznego miasta.

Den Dreef w Leuven.

Oud-Heverlee Leuven powstało w 2002 roku z połączenia trzech klubów – F.C. Zwarte Duivels Oud-Heverlee, Daring Club Leuven oraz Stade Leuven. Dwie z tych drużyn grały wtedy w 3. lidze, a jedna w 5. Niedawno klub zaczął się starać o odziedziczenie matricule (ważnego w belgijskiej tradycji numeru, które nadawano chronologicznie, wg starszeństwa) 18 po Stade Leuven. Na razie, legitymuje się numerem 6142 (czyli z 1957 roku), przejętym po Zwarte Duivels. W nieistniejącym już Stade przez dwa lata uczył się kopać piłkę pochodzący z Leuven piłkarz Napoli Dries Mertens.

XV-wieczny ratusz w Leuven.

Za fuzją mocno optował samorząd. Ponoć poszło całkiem sprawnie i kibice zaakceptowali połączenie. Dekadę po powstaniu klub z Leuven awansował do najwyższej ligi. W 2016 roku spadł do rozgrywek, które Belgowie nazywają „Pierwszą Ligą B”, a oficjalnie Proximus League. W 2020 roku OH Leuven awansowało do ekstraklasy.

Stadion w Leuven.

Stadion Den Dreef powstał 2002 roku. To główny obiekt kobiecej reprezentacji Belgii. Dziś może pomieścić 10 tys. osób. Prezesem klubu jest Tajlandczyk Aiyawatt Srivaddhanaprabha, który jest także szefem zarządu Leicester City. Od 2017 roku stadion w Leuven nosi więc nazwę King Power at Den Dreef Stadion (a w Leicester King Power Stadium).

Przerwa podczas meczu na Den Dreef. Transakcje w klubowych barach są bezgotówkowe.
Den Dreef w Leuven.

Jeszcze krótki wątek geograficzny. Leuven leży w Brabancji Flamandzkiej (nie mylić z holenderską Brabancją Północną, gdzie znajdują się Eindhoven i Tilburg lub Brabancją Walońską z Tubize i Waterloo). Stąd pochodzi piwo Stella Artois, pilzneński lager. Dziś to część wielkiego koncernu Anheuser-Busch InBev SA/NV.

Strumyk tuż przy stadionie – między płotem, a klubowym parkingiem. Za drzewami autokar Royale Union Saint-Gilloise.

Czytaj więcej o odwiedzonych przeze mnie stadionach obok których płynie woda – np. w Dublinie, Bremie, Sheffield, Londynie i Madrycie.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Kosowo w stolicy Europy [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

W klubowym herbie dwugłowy czarny orzeł na czerwonym tle. Piłkarze w czerwono-czarnych koszulkach rozmawiają ze sobą po albańsku. Grają u siebie, w Brukseli.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Widziałem już mecz w Kosowie, a w Berlinie emigrancką namiastkę reprezentacji kraju przodków. W Brukseli wybrałem się na spotkanie drużyny z Bałkanów. Zalążek albańskiej społeczności w Belgii budowała 700-osobowa grupa, którą w 1956 roku wygnał z kraju Enver Hoxha. 8 lat później widocznym znakiem obecności Albańczyków został zbudowany ze składek pomnik Skanderbega, XV-wiecznego bohatera narodowego. Stanął w dzielnicy Schaerbeek. To jedna z 19 brukselskich gmin, blisko wielu europejskich instytucji, w tym np. Komisji. Kiedyś mieszkańcy na osłach wozili wiśnie wykorzystywane do produkcji trunków, dziś ci z południowej części ruszają do pracy w Parlamencie Europejskim lub NATO. Im dalej od centrum, tym wyższe bezrobocie, szczególnie wśród imigrantów.

Kosova Schaerbeek i Stade Chazal

W Brukseli mieszka ok. 40 tys. Albańczyków lub ich dzieci. Najwięcej w Schaerbeek. Klub powstał w 1989 roku. Najszybciej poszło z barwami. Wybór oczywisty – czerwień i czerń. W 2016 roku klub wygrzebał się z najniższych lig. Dziś występuje na piątym poziomie. Ma 22 grupy młodzieżowe, dwie ekipy weteranów oraz drużynę kobiet.

Zobacz także: Brukselski Messi [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Kosova Schaerbeek – Kosowo w Brukseli

Zobacz także: Brukselski gigant przy trzech lipach [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

Zobacz także: Tutaj kopali wielcy Węgrzy [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Crossing Schaerbeek

Stade Communal Schaerbeek. Oryginalna, przeszklona, ściana trybuny poszerza perspektywę na kamienice.

Spacer z Stade Chazal na Stade Communal Schaerbeek trwa 15 minut. Oba stadionu są położone po dwóch stronach Parc Josaphat.

Zobacz także: Mecz w luksemburskim lesie [Z PODRÓŻY]

Sponsorem dzielnicowego klubu jest Burger King.

Za fuzjami belgijskich klubów trudno nadążyć. Royal Crossing Club de Molenbeek (początkowo z innej dzielnicy, Ganshoren), klub z 1913 roku, po pół wieku istnienia połączył się z Royal Cercle Sportif de Schaerbeek i przeniósł do Schaerbeek. Obecny twór powstał w 1969 roku z połączenia Royal Crossing Club of Molenbeek i Royal Cercle Sportif de Schaerbeek, a jego najnowsza wersja, Crossing de Schaerbeek, to rok 2012.

Stade Communal Schaerbeek

Stade Communal Schaerbeek powstał w 2010 roku. Ładnie wciśnięty między kamienice, a park. Przy okazji dłuższej wizyty w Brukseli można rzucić okiem. Jak na nowy, dzielnicowy obiekt wyszło całkiem zgrabnie.

Stade Communal Schaerbeek

W latach 90. pusty i niszczejący Stade du Crossing był atrakcją dla groundhopperów. Dziś, po zmianie nazwy obiektu, grają tu dwie drużyny – Crossing Schaerbeek i Renaissance Club Schaerbeek (spadkobieraca Racingu Club de Schaerbeek).

Stade Communal Schaerbeek

Zobacz także: Gent i Genk [Z PODRÓŻY]

Stade Communal Schaerbeek
Crossing Schaerbeek
Logo Brussels Football na logo stadionu w Schaerbeek.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Pastwisko w Bratysławie [Z PODRÓŻY]

Štadión Pasienky, Bratysława.

Dopiero w 2019 roku stolica Słowacji doczekała się nowoczesnego stadionu. Wcześniej Slovan występował na obiekcie z charakterystycznymi masztami z logo Coca-Coli.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Zanim w 2019 roku w Bratysławie powstał nowy narodowy stadion, załapałem się na mecz Slovana na obiekcie o oficjalnej nazwie Pastwisko. Klimat jak z lat 90. Bilet kupowany w kiosku, wszędzie rdza, zepsuta tablica świetlna i brudne krzesełka.

Treningowe boisko obok stadionu Pasienky.

Štadión Pasienky, z bieżnią dookoła boiska, powstał w 1962 roku. Ostatnia poważna przebudowa to rok 2010. Dziś obiekt mieści 11 tys. kibiców. Przez ponad 40 lat grał tutaj Inter Bratysława, a w latach 2009-19 Slovan, czyli największy klub w stolicy Słowacji. Przez chwilę występowała tu też Petržalka.

Štadión Pasienky, Bratysława.

Zobacz także: Przed derbami Pragi dobrze zrobić piknik [Z PODRÓŻY]

Zgodnie z najlepszymi austro-węgierskimi wzorcami klub został założony w Panonia Café. Slovan to zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z 1969 roku. W finale w Bazylei Słowacy pookonali Barcelonę. Od 1993 roku, czyli powstania nowej ligi słowackiej, Slovan wygrywał ją 9 razy. Wcześniej 8-krotnie był najlepszy w całej Czechosłowacji.

Klubowa kawiarnia, gdzie wiszą koszulki piłkarskie i hokejowe.

Tehelné pole z 1939 roku było przez kilka dekad było najwiekszym stadionem na Słowacji (rekord to 70 tys. osób podczas rywalizacji Czechosłowacji z Jugosławią). Na starym obiekcie ostatni raz piłkarze wystąpili w 2009 roku. Dopiero 7 lat później ruszyła budowa nowego stadionu w tym samym miejscu. W 2019 roku Slovan zagrał na inaugurację ze Spartakiem Trnava. 22-tysięczny Národný futbalový štadión ma 4 gwiazdki UEFA.

Zobacz także: W Pilznie futbol krzyżuje się z piwem [Z PODRÓŻY]

Zobacz także: Na stadion razem z van Goghiem [Z PODRÓŻY]

FC Petržalka

Zajrzałem jeszcze na niewielki obiekt klubu, który swego czasu był europejską sensacją. W sezonie 2005-06 FC Petržalka, z budżetem ok. 1 mln euro, zagrała w Lidze Mistrzów. Dziś II-ligowej drużynie, która odrodziła się po bankructwie z 2014 roku, wystarcza mały obiekt ze sztuczną murawą.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Brukselski Messi [Z PODRÓŻY]

Ogrodzony barierkami wizerunek Leo Messiego w budynku klubowym

Messiego w klubowej kawiarni starannie ogrodzono, niczym postać ze sfery sacrum. Stary stadion wygląda tak, jak sto lat temu. Czy trzeba więcej powodów, by wybrać się do Saint-Josse?

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

FC Saint Josse
Widok z klubowej kawiarni na zmierzających do szatni piłkarzy.

Saint-Josse-ten-Noode to jedna z 19. brukselskich gmin. W byłej osadzie rolniczej mieszka dziś blisko 30 tys. osób. Jeszcze w latach 90. większość mieszkańców stanowili obcokrajowcy. Dziś to ponad 30 proc.

Stade Georges Petre.

Czytaj także: Brukseli stadion pod lipami na 40 tys. osób

Dla mnie, miłośnika starych trybun, obiekt wygląda zachwycająco. Stade Georges Petre (patron był politykiem i samorządowcem) może przypominać warszawski Marymont. W najbliższych latach pięciohektatorowy kompleks ma zostać przebudowany.

FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku.

Historycznie na pięknym stadionie swoje mecze rozgrywał miejscowy RCS, założony w 1915 roku. Typowa dla Belgów seria fuzji zakończyła się w XXI wieku połączeniem Royal Cercle Sportif de Saint-Josse (numer 83) z Royal Leopold, 5. najstarszym klubem w Belgii (dziś Léopold Uccle-Woluwe FC). W dzielnicy Saint-Josse powstał nowy klub, FC.

FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku. W tle trybuna.
FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku.
Stade Georges Petre.

Czytaj także: Belgijski dom Włodzimierza Lubańskiego.

Stade Georges Petre.
Messi w klubowej kawiarni.

O co chodzi z Messim? Skoro barwy klubu przypominają kolory blaugrana, to uznano, że ołtarzyk przy wejściu dobrze wszystkim zrobi. Wystarczyło tylko lekko przerobić herb Barcelony i usunąć reklamę z koszulki.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Tubize

Mecz AFC Tubize.

Jeszcze krótka wycieczka do podbrukselskiego Tubize. Z Midi, głównego dworca stolicy Belgii, pociągiem dojedziemy tu w kwadrans. Plus 10 min spaceru na stadion. W tym walońskim miasteczku mieszka 20 tys. osób. Atrakcji brak. 8-tysięczny stadion z dwiema dużymi trybunami na amatorskich meczach wygląda przygnębiająco. Piłkarskim amatorom puste rzędy krzesełek nie pomagają. Patronem obiektu jest Edmond Leburton, socjalistyczny premier Belgii z lat 70.

Czytaj także: Czym różnią się Genk i Gent.

Mecz AFC Tubize.

Klub powstał w latach 20. Wielokrotnie zmieniał nazwy, barwy oraz ważny dla Belgów numer porządkowy. Najbardziej znany piłkarz, którego da się wygrzebać w klubowym archiwum to Quinton Fortune. Wpadł tutaj na kilka meczów na koniec kariery.

Mecz AFC Tubize.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Pocztówka z Ostendy [Z PODRÓŻY]

Do belgijskiego kurortu nad Morzem Północnym wybrałem się zimą. Większe wrażenie, niż stadion, zrobiła na mnie promenada.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

KV Oostende
Ostenda, wyjście z dworca kolejowego.

Do Ostendy Belgowie jeżdżą głównie na weekendowe wypady. Podróż jest szybka, pociągi nawet późnym wieczorem odjeżdżają najrzadziej co godzinę. Dalej, np. z Brukseli, pojechać się nie da (chyba, że Eurostarem). Tutaj kończą się tory.

W XIX wieku, po wybudowaniu toru wyścigów konnych, do Ostendy na wypoczynek zaczęła przyjeżdżać rodzina królewska i arystokracja. Największymi atrakcjami są plaża, esplanada i charakterystyczne arkady Galerii Królewskiej. W 1920 roku rozgrywano tutaj żeglarskie konkurencje Igrzysk Olimpijskich w Antwerpii.

Ostenda, katedra Św. Piotra i Pawła.

Albertpark (Versluys Arena), stadion przebudowany w 2017 roku. 5 minut spacerem od wybrzeża. W piłkę gra się w tym miejscu od 1934 roku. Koninklijke Voetbalclub Oostende, którego tradycja sięga 1911 roku, ma na koncie tylko jedno trofeum – Puchar Belgii 2017.

Mecz KV Oostende.
Mecz KV Oostende.
Plaża w Ostendzie.
Widok na stadion w Ostendzie.
Stadion w Ostendzie.
Jakub Piotrowski. Były piłkarz Chemika Bydgoscz i Pogoni Szczecin od 2018 roku gra w Belgii. Z KRC Genk został wypożyczony do Waasland-Beveren.
Piraci, maskotki KV Oostende.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Na stadion razem z van Goghiem [Z PODRÓŻY]

Tilburg. Vincent van Gogh w drodze na stadion.

Wilhelm II Holenderski cenił odpoczynek, towarzystwo młodych mężczyzn i Tilburg. Miasto w Północnej Brabancji postanowiło go uhonorować nazwą zarówno klubu piłkarskiego, jak i stadionu.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Wilhelm Fryderyk Jerzy Ludwik Oranje-Nassau był królem Holandii i Wielkim Księciem Luksemburga. Nie zapisał się jako wielka postać. Został ranny w bitwie pod Waterloo i za jego rządów rozwijała się architektura. Jeszcze jako młody książę lubił spędzać wolny czas w towarzystwie męskich służących, przez co padł ofiarą szantażu. Wilhelm II upodobał sobie Tilburg, skąd w 1830 kierował tłumieniem Rewolucji Belgijskiej. W 1949 roku, krótko po wejściu w życie zaproponowanej przez siebie nowej konstytucji, król zmarł nagle w Tilburgu.

Kingside, najgłośniejsza trybuna Willem II Stadion widziana z zewnątrz.

W 1986 roku robotnicy z zakładów kolejowych zebrali 12 chętnych i zaczęli kopać piłkę jako drużyna o nazwie Tilburgia. Po roku uznali, że ich patronem powinien zostać zmarły kilka dekad wcześniej monarcha. Dziś klub ma na koncie trzy mistrzostwa i dwa puchary Holandii. W 2011 roku po 24 latach gry w Eredivisie zespół spadł do II ligi.

Pomnik Jana van Roessela przed stadionem w Tilburgu.

Joannes Cornelis Christianus van Roessel był gwiazdą Tilburga w latach 50. Dzięki jego bramkom Willem II wygrało w 1952 roku, amatorską jeszcze, ligę. Zwycięstwo po trzech latach odbyło się już w lidze traktowanej jako rozgrywki dla zawodowców. Van Roessel został w Tilburgu wybrany najlepszym zawodnikiem w XX wieku.

Mecz Eredivisie Willem II – PSV. Przyjemnie, ale nic, co zapadłoby w pamięć.
Jan van Roessel.

Stadion na niemal 15 tys. miejsc. Wybudowany został w 1995 roku i już po 5 latach przebudowany. Poprzedni obiekt, Gemeentelijk Sportpark Tilburg, znajdował się w tym samym miejscu. Stąd wyszli w świat Joris Mathijsen i Marc Overmars. Przystanki w karierze zaliczyli Jaap Stam, Marc Overmars i Virgil van Dijk.

Klubowy sklep Willem II.
Mark van Bommel (kiedyś PSV, Barcelona, Milan, Bayern), jako trener PSV pracował półtora roku.
Willem II.
W drodze na stadion można usiąść na kamiennej ławce wraz z Vincentem van Goghiem.
Willem II.

Więcej wpisów o moich wyjazdach na mecze w Holandii.

Pomnik Helgi Deen niedaleko dworca w Tilburgu.

Helga Deen była urodzoną w Szczecinie Żydówką o holendersko-niemieckim pochodzeniu. W 2004 roku znaleziono jej pamiętnik. W ostatnim wpisie opisywała wyjazd wraz z rodziną do obozu zagłady w Sobiborze. Została zamordowana w 1943 roku, w wieku 18 lat.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Trzy lipy w Brukseli [Z PODRÓŻY]

Boitsfort, Brussels
Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Stade des Trois Tilleuls, czyli Stadion Trzech Lip w teorii miałby pomieścić 40 tys. kibiców. Plan nie wypalił. Na obiekcie w stolicy Belgii grają amatorzy, których ogląda kilkadziesiąt osób.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Stadion otwarto w 1948 roku, ale większości trybun nigdy nie ukończono. Obiekt powstał z myślą o brukselskim Racingu, dla którego Stade du Vivier d’Oi był zbyt mały. Na tamtym stadionie, gdzie swój pierwszy mecz w historii rozegrały piłkarskie reprezentacje Belgii i Francji, dziś rywalizują laskarze.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Mocarstwowe, zdaniem niektórych megalomańskie, plany budowniczych stadionu, pokazuje m.in. oficjalna inauguracja. Do Brukseli przyjechało Il Grande Torino. Cztery miesiące później samolot z włoską drużyną rozbił się o wzgórze Superga. Już w połowie lat 50. Racing nie był w stanie spłacać rat, a stadion przejął samorząd. Dziś gra tutaj RRC de Boitsfort.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Dziś stoi tu jedna kryta trybuna. Boisko z trzech stron otacza betonowa trybuna zbudowana na wale ziemnym. Do tego sześć lekkoatletycznych torów.

Zobacz także: Tor w parku centrum sportowego świata

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.
Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Gdyby ktoś szukał trzech lip, które stały się inspiracją dla nazwy stadionu, musi się udać na rondo, gdzie krzyżują się ulice Valkerijlaan, Berenshelde i Ortolanenlaan. Stoją tam dwie z trzech oryginalnych lip.

Zobacz także: Najpiękniejszy park na świecie.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.
Mniejsze boisko niedaleko Stade des Trois Tilleuls.
Stade des Trois Tilleuls jest zabytkiem położonym w pięknym parku. W okolicy znajdują się też skromniejsze boiska.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Belgijski dom Lubańskiego [Z PODRÓŻY]

Sporting Lokeren strzela bramkę KSV Roeselare.

O belgijskim miasteczku Lokeren usłyszałem jako dziecko. Geografii uczyłem się przez piłkę, więc wiedziałem, że wielki (ponoć, bo nie widziałem) piłkarz Lubański grał na belgijskiej prowincji. Nie do końca sklejało mi się to w jedną całość.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Włodzimierz Lubański na ścianie w budynku klubowym Sportingu Lokeren.

W czasach Lubańskiego 30-tysięczne Lokeren było znane z przemysłu skórzanego. Dziś mieszkańców jest o 10 tys. więcej, ale w krótkich notkach o miasteczku wciąż można poczytać o Napoleonie, dzwonach karylion i wiosennym wyścigu kolarskiego, Omloop Het Volk. Spacer ze stacji kolejowej na stadion trwa 20 minut. Atrakcji nie dostrzegłem.

Czytaj o książce Włodzimierza Lubańskiego.

Daknamstadion, Lokeren.

Koninklijke Sporting Club Lokeren (w 2003 roku zmieniono nazwę na Sporting) dopiero w 1974 roku po raz pierwszy awansował do ekstraklasy. Rok później do klubu trafił Włodzimierz Lubański. Po kontuzji kolana, przez którą opuścił mundial w Niemczech, jak sam opowiadał, grał na 70 proc. możliwości. Z Polakiem strzelającym po kilkanaście ligowych bramek w sezonie, drużyna zajmowała miejsca w górnej połówce tabeli. Największym sukcesem było wicemistrzostwo Belgii w sezonie 1980/81. Jego kolegą z zespołu był wtedy Grzegorz Lato. Lubański przez 7 sezonów zagrał w Lokeren 225 meczów i zdobył 97 goli.

Maskotka Sportingu Lokeren.

Zobacz także: Tor w parku centrum sportowego świata

Daknamstadion, Lokeren.

Zbudowany w 1956 roku stadion wielokrotnie modernizowano. Dziś ma ok. 12 tys. miejsc.

Daknamstadion, Lokeren.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja

Daknamstadion, Lokeren.
Daknamstadion, Lokeren.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Romantyczny widok na ścianie przy klubowym parkingu.

Stadion z pubem na każdym rogu [Z PODRÓŻY]

Griffin Park, Brentford.

Obie statystyki mogą dotyczyć tylko angielskiego stadionu. Po 116 latach Brentford FC opuszcza Griffin Park. Na każdym z czterech rogów stadionu działa pub.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.   

Choć Brentford leży daleko od centrum Londynu, to dojazd nie sprawia problemów, bo Griffin Park znajduje się tuż obok stacji kolejowej. Klub z Championship rozgrywa tutaj swój ostatni sezon. W tym roku ma być gotowy budowany niedaleko Brentford Community Stadium. 

Griffin Park, Brentford.

Brentford Football Club powstał w 1889 roku. W pubie Oxford & Cambridge młodzi ludzie doszli do wniosku, że oprócz klubu wioślarskiego Brentford Rowing Club oraz Boston Park Cricket Club w okolicy należy stworzyć zespół piłkarski lub rugby. W 1904 roku klub na stałe przejął teren, z którego wcześniej usunięto romskie tabory. Stadion przetrwał bombardowania pierwszej i drugiej wojny światowej. Był wielokrotnie przebudowywany i dziś ma 12 tys. miejsc. Słynie z tego, że na każdym z czterech rogów działa pub. Ich nazwy to The Griffin, The Princess Royal, The New Inn oraz The Brook.

Griffin Park, Brentford.

Londyn to jedno z miast, do których podróżuję najczęściej. Opisywałem na blogu, jak zaliczyłem najstarszą trybunę w zawodowej piłce oraz mecz najbardziej hipsterstkiego zespołu w mieście. Dzieliłem się wrażeniami z meczów Arsenalu i AFC Wimbledon. Opisywałem stadion Crystal Palace oraz pomnik niedaleko Upton Park. Oglądałem stadion, na którym rodził się futbol oraz bar, w którym powstawały piłkarskie przepisy.

Sam mecz na Griffin Park miał wyjątkową chronologię. Sąsiad na trybunie ledwo zdążył zacząć jeść frytki i dopiero wbił widelec w ciastko, a już krzyczał „fucking hell!”. Brentford straciło gola w pierwszej akcji meczu. Po 7 minutach goście prowadzili 2:0. Gospodarze strzelili potem aż 5 bramek i wygrali 5:2.

W 1935 roku drużyna z Brenftord po raz pierwszy i jak do tej pory jedyny, awansowała do najwyższej ligi.
Pamiątki w klubowym pubie na Griffin Park.

Londyn

Awanturujesz się w kolejce do busa? Możesz trafić na dołek.
Streetartowy Londyn.
Streetartowy Londyn.
Reklama galerii w centrum Londynu.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Lille [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Nie jestem fanem nowych stadionów. Zachwycałem się rozpadającym The Oval i wrzucałem zdjęcia porzuconych obiektów z całej Europy. Ale spośród nowoczesnych aren, ta w Lille jest godna uwagi.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Nowoczesny obiekt powstał w 2012 roku. Wcześniej Lille Olympique Sporting Club miał ogromny kłopot. Stade Grimonprez-Jooris, na którym klub grał 40 lat, rozpadał się i został zamknięty w 2004 roku. Mecze europejskich pucharów drużyna rozgrywała w Lens, czyli u derbowego rywala, oraz na Stade de France.

Pomnik wojenny na ścianie Palais Rihour w centrum Lille.

Obiekt kosztował 618 mln eur. Po japońskich trzęsieniach ziemi i tsunami, we Francji wprowadzono nowe, ostrzejsze prawo budowlane. Dodatkowy koszt dla inwestora wyniósł niemal 100 mln euro.

Zobacz także: Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Na meczu piłki nożnej mieści się tu 50 tys. krzesełek oraz 5 tys. miejsc biznesowych oraz kolejne 2 tys. VIP. Dzięki systemowi hydraulicznych podnośników w trzy godziny część trybun może zmienić wysokość i położenie. Widoczność jest faktycznie wspaniała.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, grają w hokeja

Instalacja witająca podróżnych po wyjściu z dworca w Lille.

Na Stade Pierre-Mauroy rozgrywano m.in. finał Pucharu Davisa w 2017 roku. Zamknięcie dachu zajmuje kwadrans. Początkowo obiekt nazywał się Grand Stade Lille Métropole. W 2013 roku patronem został Pierre Mauroy, burmistrz Lille oraz premier Francji w latach 1981-84.

Zobacz także: Stadion finału mundialu, dziś piąta liga [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy po meczu.

Lille OSC powstał w 1944 roku z połączenia Olympique Lillois i SC Fives. Oba kluby zakładały francuską ligę, pierwsza z drużyn była nawet pierwszym jej mistrzem. Już jako OSC klub ma na koncie trzy mistrzostwa i sześć pucharów Francji.

Cena biletu na niezłe miejsce na mecz Ligue 1 to wraz z opłatami ok. 15 euro.

Zobacz także: Jak nie zobaczyłem meczu w Andorze [Z PODRÓŻY]

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Tirany [Z PODRÓŻY]

Narodowe Muzeum Historyczne na placu Skanderbega, centralnym punkcie Tirany.

Co nakazuje lokalny savour-vivre, gdy FK Tirana męczy się z Teuta Durrës? Większość na trybunach pali, więc gdy boiskowe wydarzenia pogrążają się w chaosie, w ruch idą papierosy, cygaretki, cygara i tytoń. Wymiana, wzajemne porady i chmura dymu nad trybuną.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Mecz FK Tirana.

Obok stadionu Selmana Stërmasiego (patron był zawodnikiem, trenerem i prezydetem FK), znajduje się dzielnica, która w czasach komunizmu była niedostępna dla zwykłych śmiertelników. W Blloku mieszkali komunistyczni dygnitarze. Swoją willę miał tu Enver Hoxha, najsłynniejszy w historii ludzkości budowniczy bunkrów. Ponoć dyktator nie zrealizował planów i zatrzymał się na 750 tys. podziemnych instalacji. A Blloku to od 1991 to najmodniejsza dzielnica Tirany. Kawa 3 zł, piwo 4, spory obiad za 20. Na stoiskach z koszulkami między Messim i Ronaldo trykot Shaqiriego.

Plac Matki Teresy i Uniwersytet Tirański.
Piramida w Tiranie.

Piramidę zaprojektowała córka Hodży, Pranvera. W 1988 roku otworzono tutaj muzeum zmarłego trzy lata wcześniej dyktatora. Potem przez lata budynek pełnił różne funkcje. Dziś niszczeje, ale są plany jego renowacji.

Tirona Fanatics.

Klubi i Futbollit Tirana ma na koncie 27 mistrzostw i 16 pucharów kraju. W 2017 roku, po 88 sezonach klub spadł z najwyższej albańskiej ligi, ale po roku awansował.

FK Tirana na ścianach kawiarni niedaleko Bloku.
Pałac Kultury w Tiranie.

Kamień węgielny pod Pallati i Kulturës położył w 1959 roku Nikita Chruszczow. Wcześniej komuniści rozebrali stojący w tym miejscu meczet. Socrealistyczny pałac stoi na głównym placu stolicy.

Mecz FK Tirana.
Widok z trybuny stadionu na zewnątrz obiektu.

Durrës

Klubowy autobus Teuty Durrës.

Durrës to letnia stolica kraju. Kurort jest jak na Albanię dość zeuropeizowany. W mieście można znaleźć ciekawe restauracje, ale zabudowa jest zdecydowanie zbyt gęsta. Aparatamentowce i bloki stoją jeden przy drugim.

Teuta Dures
Boisko treningowe Teuty Durrës.
Stadium Niko Dovana. Piąty pod względem wielkości w Albanii – 12. tys. miejsc.
Stadium Niko Dovana.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Z widokiem na katedrę w Mechelen [Z PODRÓŻY]

Wejście na Oscar Vankesbeeckstadion.

W Mechelen w 1904 roku założono dwa kluby. Jeden z nich ma w gablocie Puchar Zdobywców Pucharów. Ale warto pójść na mecz tego drugiego.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Katedra św. Rumolda w Mechelen.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, grają w hokeja

RKC Mechelen.

Mechelen (francuska nazwa Malines) znajduje się w połowie drogi z Brukseli do Antwerpii. Ze stolicy Belgii wyruszyłem na mecz Racingu, klubu, który powstał w 1904. Jego matricule, czyli numer, pod którym został zarejestrowany w belgijskiej federacji, to 24. Rywale zza miedzy są minimalnie młodsi. KV Mechelen chwali się numerem 25.

RKC Mechelen.

Najwyższe miejsca, na podium ekstraklasy, Racing zajmował w 1950 i 1951 roku. W kolejnych dekadach zespół grał w 2. i 3. lidze.

Zobacz także: Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Trybuna stadionu KRC Mechelen.

Stadion Oscara Vankesbeecka (patron był politykiem i działaczem klubu) powstał w 1923 roku. Na obiekcie mogło się wtedy zmieścić ponad 20 tys. osób. Główna trybuna doszczętnie spłonęła w 1947 roku. Z czasem tereny za bramkami sprzedano pod budownictwo mieszkaniowe. Dziś stadion ma 6 tys. miejsc.

RKC Mechelen.

Z trybuny widać m.in. katedrę. Jej najbardziej charakterystycznym elementem jest zachodnia wieża, której nigdy nie skończono. Budowę rozpoczęto w 1452, a przerwano w 1520. Miała być zwieńczona iglicą sięgającą 167 m. Mierzy 97 m.

Zobacz także: Pocztówka z Podgoricy [Z PODRÓŻY]

RKC Mechelen.
RKC Mechelen.
Stadion KRC Mechelen.

KV Mechelen

AFAS-stadion Achter de Kazerne, czyli stadion za koszarami, mieści dziś 16 tys. osób.

KV (Yellow Red Koninklijke Voetbalclub Mechelen) to czterokrotny mistrz Belgii, a przede wszystkim zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z 1988 roku. Belgowie pokonali w finale Ajax. Drużyna, którą prowadził Holender Aad de Mos wygrała 1:0 po golu innego Holendra, Pieta Den Boera. Z czystym kontem z boiska zszedł Michel Preud’homme. W Ajaksie wystąpili m.in. Danny Blind, Jan Wouters i Aron Winter. Z ławki wszedł Dennis Bergkamp. W lutym 1989 Mechelen walczyło z PSV Eindhoven o Superpuchar Europy. U siebie Belgowie wygrali 3:0. W mieście Philipsa stracili tylko jedną bramkę. W kolejnych edycjach europejskich pucharów Belgów zatrzymywali dopiero ówcześni giganci – Sampdoria w półfinale i Milan w ćwierćfinale.

Zobacz także: Leeds. U Starego Pawia [Z PODRÓŻY]

AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).

Na początku XXI wieku kibice wyciągnęli klub ze sporego kryzysu finansowego. Zespół spadł do III ligi. Oba kluby z Mechelen dzielą dziś aż trzy klasy rozgrywkowe. KV gra w ekstraklasie, ale to na stadionie Racingu jest świetny klimat. Na nowym obiekcie KV niczego nie brakuje, ale niczym się nie wyróżnia.

AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).
AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).

Zobacz także: Jedź, zanim ten stadion przestanie istnieć

Mechelen. W tle katedra.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja [Z PODRÓŻY]

Na przedmieściach Brukseli hokej na trawie wypchnął futbol. Ze Stade du Vivier d’Oie, obiektu, na którym swój pierwszy mecz w historii rozegrały piłkarskie reprezentacje Belgii i Francji, dziś korzystają laskarze.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Znamy dokładną godzinę oraz składy. Mecz rozpoczął się 1 maja 1904 roku o 16.30. Sędziował John Keene. Pod koniec meczu Francuzi prowadzili 3:2, ale Belgowie dopadli gości na trzy minuty przed końcem. Ostatecznego rozstrzygnięcia nie przewidziano, więc pucharu za zwycięstwo nie wręczono. Pomysłodawca meczu, baron Évence Coppée, chciał wzmocnić belgijsko-francuską przyjaźń. 20 dni później federacje obu krajów znalazły się wśród założycieli FIFA.

Wejście na korty i obiekty laskarzy Racing Club de Bruxelles.

Na Stade du Vivier d’Oie w Brukseli powstała jedna z pierwszych krytych trybun, która nie była wykonana z drewna. Swoje mecze rozgrywał tu miejscowy Racing. Do 1908 roku klub wygrał 6 mistrzostw Belgii. Ale piłka została tutaj szybko wyparta przez hokej. Mecze laskarzy rozgrywano tu stale od końca I wojny światowej. Z czasem sekcja piłkarska Racingu wyodrębniła się i przeniosła na inny obiekt. Dziś klub, którego numer matricule to 6 (im niższy numer, tym starszy klub) występuje pod nazwą K.F.C. Rhodienne-De Hoek.

Zobacz także: Stadion w Charleroi szybko się kurczy [Z PODRÓŻY]

Tablica przy boisku podczas dziecięcego turnieju hokeja na trawie.

Zobacz także: Przegrali w ćwierćfinale i zajęli drugie miejsce

Stade du Vivier d’Oie.

Wróćmy jeszcze do meczu z 1904 roku. Francuzi, w białych koszulkach i niebieskich spodenkach, zagrali w klasycznym ustawieniu 2-3-5. Wśród Francuzów grali głównie piłkarze z Paris FC. To klub, z którego fuzji powstał PSG. Z niego z kolei wykluł się klub, który dziś znamy jako występujący w Ligue 2 Paris FC.

Zobacz także: Heysel o wschodzie słońca

Piłkarze byli amatorami, a 1 maja nie był dniem wolnym od pracy. Francuscy piłkarze prosili więc pracodawców o urlopy. Wiadomo, że przynajmniej dwóch piłkarzy ich nie dostało, ale i tak postanowili wziąć udział w meczu. Nie jest jasne, czy wiedzieli, że uczestniczą w historycznym wydarzeniu, a ich nazwiska będą ujmowane w źródłach także sto lat po spotkaniu. Pełne składy są do przejrzenia tutaj.

Stade du Vivier d’Oie i mecz młodych hokeistów na trawie.

Przez kolejne 115 lat obie reprezentacje spotkały się ponad 70 razy. Więcej zwycięstw mają Belgowie, ale wszystkie cztery mecze na mundialach i mistrzostwach Europy wygrali Francuzi.

Zobacz także: Stadion w Brugii. Rzeźnik patronem

Stade du Vivier d’Oie.
Turniej dziecięcy laskarzy w weekend poprzedzający Halloween.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Obelisk z napisem „Mussolini Dux” miał witać uczestników igrzysk olimpijskich w 1940 roku. Przetrwał wojnę i budził zdziwienie gości podczas rzymskich igrzysk, które odbyły się 20 lat później.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Foro Italico, którego elementem jest Stadio Olimpico, powstało w latach 1928-38. Wtedy kompleks sportowych aren nazywał się Foro Mussolini i miał być centrum igrzysk olimpijskich w 1940. Cztery lata po tym, jak najwiekszą sportową imprezę gościł nazistowski Berlin, gospodarzem miał być faszystowskim Rzym.

Inspiracją dla Foro Italico były budowle antyczne. Mozaika z mapą uwzględniała ówczesną wersję historii – z Libią i Abisynią jako częścią Włoch. Wszystko wpisywało się w ideologię, która podkreślała wagę fizycznej siły oraz zbrojnej walki.

Zobacz także: Marmurowe piękno w Atenach

Wokół Stadio dei Marmi stoi 59 rzeźb symbolizujących różne sportowe aktywności. Jedna z nich, niedaleko kortów tenisowych (do dziś rozgrywany jest tutaj turniej ATP Italian Open), przedstawia mężczyznę w krótkich spodenkach. Zamiast rakiety wyposażony jest w karabin i maskę gazową. Dyskusja o tym, czy zachować faszystowską wymowę Foro Italico, przetoczyła się przez Włochy w przededniu igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku. Ostatecznie delikatnie zmodyfikowano tylko kilka elementów.

Od 1953 roku ze Stadio Olimpico korzystają dwie drużyny – AS Roma i SS Lazio. Rozgrywano tutaj m.in. EURO 1980, finały Pucharu Europy i Ligi Mistrzów (1977, 1984, 1996, 2009) oraz mundialu Italia 90. Giallorossi od dawna planują przeprowadzkę na nowy obiekt. Najnowszy plan zakłada, że Stadio della Roma, położony nad Tybrem, w miejcu byłego hipodromu, ma mieć ponad 50 tys. miejsc.

Wspomnienie Falcão

W czasie mojej wizyty w Rzymie, w brazylijskiej ambasadzie przy Piazza Navona, otwarta była darmowa wystawa upamiętniająca Falcão. Pomocnik znany m.im. z reprezentacji Tele Santany grał w Romie w latach 1980-85.

Irlandzki bar w centrum Rzymu

Shamrock Irish Pub w Rzymie.
W irlandzkim pubie niedaleko Koloseum wiszą piłkarskie szaliki z całego świata. Deal jest prosty – zagraniczny szalik można wymienić w barze na piwo. Kolekcja jest imponująca. Szalików z Polski dostrzegłem całkiem sporo, w tym np. z Nowego Dworu Mazowieckiego.
Shamrock Irish Pub w Rzymie.

Zniszczony Totti

Zniszczony wizerunek Francesco Tottiego. Kibice Lazio niszczą go za każdym razem, gdy zostanie odmalowany. Pierwotnie wyglądał tak.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Podgoricy [Z PODRÓŻY]

W niewielu krajach stolica jest tak odpychająca, jak w Czarnogórze. Do Podgoricy warto zajrzeć tylko w drodze na lotnisko. Nawet groundhopperzy nie znajdą tu nic ciekawego.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

 

Podgorica groundhopping Najciekawsze piłkarskie akcenty w Podgoricy to kibicowskie graffti. W stolicy najsilniejszym klubem jest Budućnost. Jego wychowankami są m.in. Dejan Savićević i Predrag Mijatović. Za derby Czarnogóry uznawana jest rywalizacja Budućnost – FK Sutjeska Nikšić.  

Camp FSCG

Camp FSCG, czyli kompleks piłkarskiej federacji, to największa baza w kraju. Korzystają z niej FK Budućnost, FK Mladost, FK Ribnica i FK Grafičar. Obok sześciu boisk znajduje się Dom Futbolu (nazwa taka, jak w Kijowie), czyli siedziba federacji.

  Baza OFK Titograd w kompleksie czarnogórskiej federacji. Titograd to nazwa Podgoricy z lat 1946-1992 honorująca jugosłowiańskiego lidera. W 2018 roku klub wrócił do nazwy z Titogradem.

aa

Czarnogórski dom futbolu.

Stadion Pod Goricom

Stadion pod Goricom.

Stadion pod Goricom. Pierwszy stadion w tym miejscu powstał w 1945 roku. Całkowicie spłonął 7 lat później. Dziś obiekt ma 18 tys. miejsc, ale na meczach międzynarodowych pojemność jest ograniczana do ok. 13 tys. Dla UEFA i FIFA to jedyny w kraju obiekt, na którym swoje mecze mogą rozgrywać reprezentacja oraz kluby występujące w europejskich pucharach.

Stadion pod Goricom.
Stadion pod Goricom.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Podgorica.