Mistrzowie bez tytułu [RECENZJA]

Tytuł: Mistrzowie bez tytułu. Legenda Złotej jedenastki
Autorzy: Norbert Tkacz, Daniel Karaś, David Zeisky
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Arena, 2018

Po przegranym finale mundialu na ulicach Budapesztu wybuchły zamieszki. Piłkarze niepokonanej przez poprzednie cztery lata drużyny wrócili do domu w hańbie. Niektórym wynik meczu złamał nie tylko kariery, ale też życie.

Więcej recenzji książek sportowych na blogu w tej kategorii.

Główną osią opowieści jest drużyna, która od czerwca 1950 do lutego 1956 roku przegrała jedno spotkanie. Dla Węgrów, którzy do maja 1945 roku byli sojusznikami Hitlera, piłka była lekarstwem. W czasach stalinizmu, nad Dunajem panował największy terror w tej części Europy. Kiedy największa drużyna tamtych czasów przegrała z Niemcami finał mundialu, frustracja przerodziła się w czterodniowe zamieszki w Budapeszcie. Skandowano m.in. „Śmierć Sebesowi”. Syn trenera został pobity na ulicy. Kilka tysięcy ludzi wyszło na ulice. Wszyscy byli przekonani, że zwycięstwo nad RFN jest pewne. Znaczki pocztowe z napisem „Na pamiątkę zwycięskiej reprezentacji Węgier” leżały gotowe w urzędach. Szybko skonfiskowała je bezpieka. Węgierski dziennikarz György Szöllősi opowiada, że efekty komunistycznej propagandy są widoczne do dziś. – Kiedy publikujemy artykuł o Puskasu, to połowa komentujących pisze, że to był największy piłkarz, a połowa, że to był zdrajca i wrócił, ponieważ była tutaj tańsza służba zdrowia – opowiada. Kiedy Puskas jako trener doprowadził Panathinaikos do finału Pucharu Europy, w węgierskiej transmisji jego nazwisko nie padło ani razu.

Czytaj także o pomniku, popiersiu, tablicy, muralu, ulicy i stadionie Ferenca Puskasa. 

Za temat Złotej Jedenastki zabrało się trzech młodych Polaków. Rozmawiali z ostatnimi żyjącymi uczestnikami finału w Bernie – Jeno Buzanszkym i Gyulą Grosicsem. Obaj już nie żyją. Grosics przedstawia swoją wersję wydarzeń. Autorzy zostawiają czytelnika z otwartymi pytaniami. Skoro, jak twierdzi Grosics, był prześladowany przez władze, dlaczego mógł wyjeżdżać za granicę? Jak to się stało, że sprawował wysokie funkcje w państwowych spółkach? Bramkarz zmarł przed wydaniem książki.

Zobacz także: Tutaj kopali wielcy Węgrzy [Z PODRÓŻY]

Dlaczego w Bernie doszło do cudu? Do dziś debatuje się o dopingu. Niektórzy do dziś nie są przekonani, że Niemcy byli wtedy czyści. Na pewno pomogły im buty z wkrętami, które dostarczył kierownik drużyny Adolf Dassler, twórca Adidasa. Niemcy zamieszkali w hotelu w środku lasu, a kibiców usunięto z okolicy. U Węgrów panowała radosna partyzantka. Lekarz drużyny był dentystą, ale liczył się fakt, że był pewny politycznie. Po półfinale Węgrzy nie zdążyli na pociąg i nie mieli pieniędzy na taksówki. Do hotelu dotarli nad ranem. Nie przespali też ostatniej nocy przed finałem, bo mieszkali w centrum, gdzie odbywał się uliczny bal.

Zobacz także: Złota Jedenastka w Barcelonie [Z PODRÓŻY]

„Mistrzowie bez tytułu” to opowieść o wpływie polityki na sport i sportu na społeczeństwo oraz historię. Mamy też obrazek z Felcsútu, z Akademii Puskasa, która powstała dzięki Viktora Orbana. W Polsce autorzy porozmawiali z Hubertem Kostką, Krzysztofem Vargą i Tadeuszem Olszańskim. Mimo redaktorskich niedostatków, nierównego poziomu i kilku mielizn, widać w tej książce pasję. Szerokie tło, sporo anegdot, książka pisana z terenu, a nie zza biurka. Porażka w piłkarskim meczu, którego uczestnicy zdążyli umrzeć, to wciąż żywy temat.

Więcej recenzji książek sportowych na blogu w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.