Archiwa tagu: Groundhopping

Kosowo w stolicy Europy [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

W klubowym herbie dwugłowy czarny orzeł na czerwonym tle. Piłkarze w czerwono-czarnych koszulkach rozmawiają ze sobą po albańsku. Grają u siebie, w Brukseli.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Widziałem już mecz w Kosowie, a w Berlinie emigrancką namiastkę reprezentacji kraju przodków. W Brukseli wybrałem się na spotkanie drużyny z Bałkanów. Zalążek albańskiej społeczności w Belgii budowała 700-osobowa grupa, którą w 1956 roku wygnał z kraju Enver Hoxha. 8 lat później widocznym znakiem obecności Albańczyków został zbudowany ze składek pomnik Skanderbega, XV-wiecznego bohatera narodowego. Stanął w dzielnicy Schaerbeek. To jedna z 19 brukselskich gmin, blisko wielu europejskich instytucji, w tym np. Komisji. Kiedyś mieszkańcy na osłach wozili wiśnie wykorzystywane do produkcji trunków, dziś ci z południowej części ruszają do pracy w Parlamencie Europejskim lub NATO. Im dalej od centrum, tym wyższe bezrobocie, szczególnie wśród imigrantów.

Kosova Schaerbeek i Stade Chazal

W Brukseli mieszka ok. 40 tys. Albańczyków lub ich dzieci. Najwięcej w Schaerbeek. Klub powstał w 1989 roku. Najszybciej poszło z barwami. Wybór oczywisty – czerwień i czerń. W 2016 roku klub wygrzebał się z najniższych lig. Dziś występuje na piątym poziomie. Ma 22 grupy młodzieżowe, dwie ekipy weteranów oraz drużynę kobiet.

Zobacz także: Brukselski Messi [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Kosova Schaerbeek – Kosowo w Brukseli

Zobacz także: Brukselski gigant przy trzech lipach [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

Zobacz także: Tutaj kopali wielcy Węgrzy [Z PODRÓŻY]

Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal
Mecz Kosova Schaerbeek na Stade Chazal

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Crossing Schaerbeek

Stade Communal Schaerbeek. Oryginalna, przeszklona, ściana trybuny poszerza perspektywę na kamienice.

Spacer z Stade Chazal na Stade Communal Schaerbeek trwa 15 minut. Oba stadionu są położone po dwóch stronach Parc Josaphat.

Zobacz także: Mecz w luksemburskim lesie [Z PODRÓŻY]

Sponsorem dzielnicowego klubu jest Burger King.

Za fuzjami belgijskich klubów trudno nadążyć. Royal Crossing Club de Molenbeek (początkowo z innej dzielnicy, Ganshoren), klub z 1913 roku, po pół wieku istnienia połączył się z Royal Cercle Sportif de Schaerbeek i przeniósł do Schaerbeek. Obecny twór powstał w 1969 roku z połączenia Royal Crossing Club of Molenbeek i Royal Cercle Sportif de Schaerbeek, a jego najnowsza wersja, Crossing de Schaerbeek, to rok 2012.

Stade Communal Schaerbeek

Stade Communal Schaerbeek powstał w 2010 roku. Ładnie wciśnięty między kamienice, a park. Przy okazji dłuższej wizyty w Brukseli można rzucić okiem. Jak na nowy, dzielnicowy obiekt wyszło całkiem zgrabnie.

Stade Communal Schaerbeek

W latach 90. pusty i niszczejący Stade du Crossing był atrakcją dla groundhopperów. Dziś, po zmianie nazwy obiektu, grają tu dwie drużyny – Crossing Schaerbeek i Renaissance Club Schaerbeek (spadkobieraca Racingu Club de Schaerbeek).

Stade Communal Schaerbeek

Zobacz także: Gent i Genk [Z PODRÓŻY]

Stade Communal Schaerbeek
Crossing Schaerbeek
Logo Brussels Football na logo stadionu w Schaerbeek.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Pastwisko w Bratysławie [Z PODRÓŻY]

Štadión Pasienky, Bratysława.

Dopiero w 2019 roku stolica Słowacji doczekała się nowoczesnego stadionu. Wcześniej Slovan występował na obiekcie z charakterystycznymi masztami z logo Coca-Coli.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Zanim w 2019 roku w Bratysławie powstał nowy narodowy stadion, załapałem się na mecz Slovana na obiekcie o oficjalnej nazwie Pastwisko. Klimat jak z lat 90. Bilet kupowany w kiosku, wszędzie rdza, zepsuta tablica świetlna i brudne krzesełka.

Treningowe boisko obok stadionu Pasienky.

Štadión Pasienky, z bieżnią dookoła boiska, powstał w 1962 roku. Ostatnia poważna przebudowa to rok 2010. Dziś obiekt mieści 11 tys. kibiców. Przez ponad 40 lat grał tutaj Inter Bratysława, a w latach 2009-19 Slovan, czyli największy klub w stolicy Słowacji. Przez chwilę występowała tu też Petržalka.

Štadión Pasienky, Bratysława.

Zobacz także: Przed derbami Pragi dobrze zrobić piknik [Z PODRÓŻY]

Zgodnie z najlepszymi austro-węgierskimi wzorcami klub został założony w Panonia Café. Slovan to zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z 1969 roku. W finale w Bazylei Słowacy pookonali Barcelonę. Od 1993 roku, czyli powstania nowej ligi słowackiej, Slovan wygrywał ją 9 razy. Wcześniej 8-krotnie był najlepszy w całej Czechosłowacji.

Klubowa kawiarnia, gdzie wiszą koszulki piłkarskie i hokejowe.

Tehelné pole z 1939 roku było przez kilka dekad było najwiekszym stadionem na Słowacji (rekord to 70 tys. osób podczas rywalizacji Czechosłowacji z Jugosławią). Na starym obiekcie ostatni raz piłkarze wystąpili w 2009 roku. Dopiero 7 lat później ruszyła budowa nowego stadionu w tym samym miejscu. W 2019 roku Slovan zagrał na inaugurację ze Spartakiem Trnava. 22-tysięczny Národný futbalový štadión ma 4 gwiazdki UEFA.

Zobacz także: W Pilznie futbol krzyżuje się z piwem [Z PODRÓŻY]

Zobacz także: Na stadion razem z van Goghiem [Z PODRÓŻY]

FC Petržalka

Zajrzałem jeszcze na niewielki obiekt klubu, który swego czasu był europejską sensacją. W sezonie 2005-06 FC Petržalka, z budżetem ok. 1 mln euro, zagrała w Lidze Mistrzów. Dziś II-ligowej drużynie, która odrodziła się po bankructwie z 2014 roku, wystarcza mały obiekt ze sztuczną murawą.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Brukselski Messi [Z PODRÓŻY]

Ogrodzony barierkami wizerunek Leo Messiego w budynku klubowym

Messiego w klubowej kawiarni starannie ogrodzono, niczym postać ze sfery sacrum. Stary stadion wygląda tak, jak sto lat temu. Czy trzeba więcej powodów, by wybrać się do Saint-Josse?

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

FC Saint Josse
Widok z klubowej kawiarni na zmierzających do szatni piłkarzy.

Saint-Josse-ten-Noode to jedna z 19. brukselskich gmin. W byłej osadzie rolniczej mieszka dziś blisko 30 tys. osób. Jeszcze w latach 90. większość mieszkańców stanowili obcokrajowcy. Dziś to ponad 30 proc.

Stade Georges Petre.

Czytaj także: Brukseli stadion pod lipami na 40 tys. osób

Dla mnie, miłośnika starych trybun, obiekt wygląda zachwycająco. Stade Georges Petre (patron był politykiem i samorządowcem) może przypominać warszawski Marymont. W najbliższych latach pięciohektatorowy kompleks ma zostać przebudowany.

FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku.

Historycznie na pięknym stadionie swoje mecze rozgrywał miejscowy RCS, założony w 1915 roku. Typowa dla Belgów seria fuzji zakończyła się w XXI wieku połączeniem Royal Cercle Sportif de Saint-Josse (numer 83) z Royal Leopold, 5. najstarszym klubem w Belgii (dziś Léopold Uccle-Woluwe FC). W dzielnicy Saint-Josse powstał nowy klub, FC.

FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku. W tle trybuna.
FC Saint-Josse, mecz na bocznym boisku.
Stade Georges Petre.

Czytaj także: Belgijski dom Włodzimierza Lubańskiego.

Stade Georges Petre.
Messi w klubowej kawiarni.

O co chodzi z Messim? Skoro barwy klubu przypominają kolory blaugrana, to uznano, że ołtarzyk przy wejściu dobrze wszystkim zrobi. Wystarczyło tylko lekko przerobić herb Barcelony i usunąć reklamę z koszulki.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Tubize

Mecz AFC Tubize.

Jeszcze krótka wycieczka do podbrukselskiego Tubize. Z Midi, głównego dworca stolicy Belgii, pociągiem dojedziemy tu w kwadrans. Plus 10 min spaceru na stadion. W tym walońskim miasteczku mieszka 20 tys. osób. Atrakcji brak. 8-tysięczny stadion z dwiema dużymi trybunami na amatorskich meczach wygląda przygnębiająco. Piłkarskim amatorom puste rzędy krzesełek nie pomagają. Patronem obiektu jest Edmond Leburton, socjalistyczny premier Belgii z lat 70.

Czytaj także: Czym różnią się Genk i Gent.

Mecz AFC Tubize.

Klub powstał w latach 20. Wielokrotnie zmieniał nazwy, barwy oraz ważny dla Belgów numer porządkowy. Najbardziej znany piłkarz, którego da się wygrzebać w klubowym archiwum to Quinton Fortune. Wpadł tutaj na kilka meczów na koniec kariery.

Mecz AFC Tubize.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Pocztówka z Ostendy [Z PODRÓŻY]

Do belgijskiego kurortu nad Morzem Północnym wybrałem się zimą. Większe wrażenie, niż stadion, zrobiła na mnie promenada.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

KV Oostende
Ostenda, wyjście z dworca kolejowego.

Do Ostendy Belgowie jeżdżą głównie na weekendowe wypady. Podróż jest szybka, pociągi nawet późnym wieczorem odjeżdżają najrzadziej co godzinę. Dalej, np. z Brukseli, pojechać się nie da (chyba, że Eurostarem). Tutaj kończą się tory.

W XIX wieku, po wybudowaniu toru wyścigów konnych, do Ostendy na wypoczynek zaczęła przyjeżdżać rodzina królewska i arystokracja. Największymi atrakcjami są plaża, esplanada i charakterystyczne arkady Galerii Królewskiej. W 1920 roku rozgrywano tutaj żeglarskie konkurencje Igrzysk Olimpijskich w Antwerpii.

Ostenda, katedra Św. Piotra i Pawła.

Albertpark (Versluys Arena), stadion przebudowany w 2017 roku. 5 minut spacerem od wybrzeża. W piłkę gra się w tym miejscu od 1934 roku. Koninklijke Voetbalclub Oostende, którego tradycja sięga 1911 roku, ma na koncie tylko jedno trofeum – Puchar Belgii 2017.

Mecz KV Oostende.
Mecz KV Oostende.
Plaża w Ostendzie.
Widok na stadion w Ostendzie.
Stadion w Ostendzie.
Jakub Piotrowski. Były piłkarz Chemika Bydgoscz i Pogoni Szczecin od 2018 roku gra w Belgii. Z KRC Genk został wypożyczony do Waasland-Beveren.
Piraci, maskotki KV Oostende.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Na stadion razem z van Goghiem [Z PODRÓŻY]

Tilburg. Vincent van Gogh w drodze na stadion.

Wilhelm II Holenderski cenił odpoczynek, towarzystwo młodych mężczyzn i Tilburg. Miasto w Północnej Brabancji postanowiło go uhonorować nazwą zarówno klubu piłkarskiego, jak i stadionu.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Wilhelm Fryderyk Jerzy Ludwik Oranje-Nassau był królem Holandii i Wielkim Księciem Luksemburga. Nie zapisał się jako wielka postać. Został ranny w bitwie pod Waterloo i za jego rządów rozwijała się architektura. Jeszcze jako młody książę lubił spędzać wolny czas w towarzystwie męskich służących, przez co padł ofiarą szantażu. Wilhelm II upodobał sobie Tilburg, skąd w 1830 kierował tłumieniem Rewolucji Belgijskiej. W 1949 roku, krótko po wejściu w życie zaproponowanej przez siebie nowej konstytucji, król zmarł nagle w Tilburgu.

Kingside, najgłośniejsza trybuna Willem II Stadion widziana z zewnątrz.

W 1986 roku robotnicy z zakładów kolejowych zebrali 12 chętnych i zaczęli kopać piłkę jako drużyna o nazwie Tilburgia. Po roku uznali, że ich patronem powinien zostać zmarły kilka dekad wcześniej monarcha. Dziś klub ma na koncie trzy mistrzostwa i dwa puchary Holandii. W 2011 roku po 24 latach gry w Eredivisie zespół spadł do II ligi.

Pomnik Jana van Roessela przed stadionem w Tilburgu.

Joannes Cornelis Christianus van Roessel był gwiazdą Tilburga w latach 50. Dzięki jego bramkom Willem II wygrało w 1952 roku, amatorską jeszcze, ligę. Zwycięstwo po trzech latach odbyło się już w lidze traktowanej jako rozgrywki dla zawodowców. Van Roessel został w Tilburgu wybrany najlepszym zawodnikiem w XX wieku.

Mecz Eredivisie Willem II – PSV. Przyjemnie, ale nic, co zapadłoby w pamięć.
Jan van Roessel.

Stadion na niemal 15 tys. miejsc. Wybudowany został w 1995 roku i już po 5 latach przebudowany. Poprzedni obiekt, Gemeentelijk Sportpark Tilburg, znajdował się w tym samym miejscu. Stąd wyszli w świat Joris Mathijsen i Marc Overmars. Przystanki w karierze zaliczyli Jaap Stam, Marc Overmars i Virgil van Dijk.

Klubowy sklep Willem II.
Mark van Bommel (kiedyś PSV, Barcelona, Milan, Bayern), jako trener PSV pracował półtora roku.
Willem II.
W drodze na stadion można usiąść na kamiennej ławce wraz z Vincentem van Goghiem.
Willem II.

Więcej wpisów o moich wyjazdach na mecze w Holandii.

Pomnik Helgi Deen niedaleko dworca w Tilburgu.

Helga Deen była urodzoną w Szczecinie Żydówką o holendersko-niemieckim pochodzeniu. W 2004 roku znaleziono jej pamiętnik. W ostatnim wpisie opisywała wyjazd wraz z rodziną do obozu zagłady w Sobiborze. Została zamordowana w 1943 roku, w wieku 18 lat.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Trzy lipy w Brukseli [Z PODRÓŻY]

Boitsfort, Brussels
Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Stade des Trois Tilleuls, czyli Stadion Trzech Lip w teorii miałby pomieścić 40 tys. kibiców. Plan nie wypalił. Na obiekcie w stolicy Belgii grają amatorzy, których ogląda kilkadziesiąt osób.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Stadion otwarto w 1948 roku, ale większości trybun nigdy nie ukończono. Obiekt powstał z myślą o brukselskim Racingu, dla którego Stade du Vivier d’Oi był zbyt mały. Na tamtym stadionie, gdzie swój pierwszy mecz w historii rozegrały piłkarskie reprezentacje Belgii i Francji, dziś rywalizują laskarze.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli.

Mocarstwowe, zdaniem niektórych megalomańskie, plany budowniczych stadionu, pokazuje m.in. oficjalna inauguracja. Do Brukseli przyjechało Il Grande Torino. Cztery miesiące później samolot z włoską drużyną rozbił się o wzgórze Superga. Już w połowie lat 50. Racing nie był w stanie spłacać rat, a stadion przejął samorząd. Dziś gra tutaj RRC de Boitsfort.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Dziś stoi tu jedna kryta trybuna. Boisko z trzech stron otacza betonowa trybuna zbudowana na wale ziemnym. Do tego sześć lekkoatletycznych torów.

Zobacz także: Tor w parku centrum sportowego świata

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.
Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.

Gdyby ktoś szukał trzech lip, które stały się inspiracją dla nazwy stadionu, musi się udać na rondo, gdzie krzyżują się ulice Valkerijlaan, Berenshelde i Ortolanenlaan. Stoją tam dwie z trzech oryginalnych lip.

Zobacz także: Najpiękniejszy park na świecie.

Stade des Trois Tilleuls w Brukseli, mecz RRC Boitsfort.
Mniejsze boisko niedaleko Stade des Trois Tilleuls.
Stade des Trois Tilleuls jest zabytkiem położonym w pięknym parku. W okolicy znajdują się też skromniejsze boiska.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Belgijski dom Lubańskiego [Z PODRÓŻY]

Sporting Lokeren strzela bramkę KSV Roeselare.

O belgijskim miasteczku Lokeren usłyszałem jako dziecko. Geografii uczyłem się przez piłkę, więc wiedziałem, że wielki (ponoć, bo nie widziałem) piłkarz Lubański grał na belgijskiej prowincji. Nie do końca sklejało mi się to w jedną całość.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Włodzimierz Lubański na ścianie w budynku klubowym Sportingu Lokeren.

W czasach Lubańskiego 30-tysięczne Lokeren było znane z przemysłu skórzanego. Dziś mieszkańców jest o 10 tys. więcej, ale w krótkich notkach o miasteczku wciąż można poczytać o Napoleonie, dzwonach karylion i wiosennym wyścigu kolarskiego, Omloop Het Volk. Spacer ze stacji kolejowej na stadion trwa 20 minut. Atrakcji nie dostrzegłem.

Czytaj o książce Włodzimierza Lubańskiego.

Daknamstadion, Lokeren.

Koninklijke Sporting Club Lokeren (w 2003 roku zmieniono nazwę na Sporting) dopiero w 1974 roku po raz pierwszy awansował do ekstraklasy. Rok później do klubu trafił Włodzimierz Lubański. Po kontuzji kolana, przez którą opuścił mundial w Niemczech, jak sam opowiadał, grał na 70 proc. możliwości. Z Polakiem strzelającym po kilkanaście ligowych bramek w sezonie, drużyna zajmowała miejsca w górnej połówce tabeli. Największym sukcesem było wicemistrzostwo Belgii w sezonie 1980/81. Jego kolegą z zespołu był wtedy Grzegorz Lato. Lubański przez 7 sezonów zagrał w Lokeren 225 meczów i zdobył 97 goli.

Maskotka Sportingu Lokeren.

Zobacz także: Tor w parku centrum sportowego świata

Daknamstadion, Lokeren.

Zbudowany w 1956 roku stadion wielokrotnie modernizowano. Dziś ma ok. 12 tys. miejsc.

Daknamstadion, Lokeren.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, dziś grają w hokeja

Daknamstadion, Lokeren.
Daknamstadion, Lokeren.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Romantyczny widok na ścianie przy klubowym parkingu.

Gent i Genk [Z PODRÓŻY]

Rowerowy parking przed stadionem w Gandawie. W mieście jest 400 km ścieżek rowerowych.

Gent i Genk. Oba belgijskie kluby występują w europejskich pucharach. Miasta, w których rozgrywają swoje mecze dzieli wszystko. Starówka pierwszego z nich należy do najpiękniejszych w Europie. W drugim najbardziej podobała mi się pogórnicza hałda.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Gandawa.

Zacznijmy od podstaw. Gent to flamandzka nazwa Gandawy (po angielsku Ghent), pięknego miasta na zachód od Brukseli. 150 km na wschód, blisko granicy z Holandią, leży niewielkie Genk. W tym sezonie oba kluby awansowały do pucharów, co u niektórych powoduje nazewniczą konfuzję.

Gandawa.

250-tysięczna Gandawa w średniowieczu należała do najbogatszych miast tej części Europy. I to na ulicach widać.

Gandawa.

Koninklijke Atletiek Associatie Gent początkowo był klubem lekkoatletycznym i hokejowym. Dopiero po blisko 40 latach działalności, w 1900 roku, zawiązała się sekcja piłkarska. W 2014 roku Gandawa świętowała pierwsze i jak do tej pory jedyne mistrzostwo.

Ghelamco Arena, Gandawa.

20-tysięcy stadion znajduje się na przedmieściach. Pierwszy mecz rozegrano tu w 2013 roku. Jak prawie każdy nowy stadion – ładny, ale dla mnie nic ciekawego.

Ghelamco Arena, Gandawa.
Vadis Odjidja-Ofoe – wychowanek, który dziś jest reżyserem gry zespołu.
Gandawa.
Gandawa.
Gandawa.
Mecz KAA Gent.
Mecz KAA Gent.
Mecz KAA Gent. Trolling w kierunku kibiców Mechelen.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.   

Genk

Kerkplein, przykościelne boisko niedaleko stadionu w Genk.

Genk, niedaleko granicy z Holandią. Dzisiejszy klub piłkarski, KRC, powstał dopiero w 1988 roku z połączenia Waterschei Thor z KFC Winterslag.

Genk
Plakat na stadionie Racingu Genk.

Na początku XX wieku w okolicach 2-tysięcznej osady odkryto pokłady węgla. Miasteczko szybko się rozrosło, ale już w latach 60. kopalnie zaczęto zamykać. Pod koniec lat 80. w okolicy nie było już żadnej. W Genku udało się zrealizować nowy pomysł na miasto, które teraz trafia do rankingów najprzyjemniejszych miejsc do życia. Choć nie jest to ekscytujące miejsce, to w Genku rozwinęło się jako multikulturowy ośrodek nowych technologii, przemysłu i życia naukowego.

Pogórnicza hałda niedaleko stadionu w Genk.
Luminus Arena (do niedawna Cristal Arena), stadion z 1999 roku, 23 tys. miejsc.
Luminus Arena, Genk.

Racing Club Genk ma na koncie 4 mistrzostwa, wszystkie zdobyte w ciągu ostatnich 20 lat. Przez drużyny młodzieżowe przewinęli się tacy piłkarze, jak Yannick Carrasco, Christian Benteke, Thibaut Courtois oraz Kevin De Bruyne.

Luminus Arena, Genk.
Luminus Arena, Genk.
Luminus Arena, Genk. W środku górnik, maskotka drużyny.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stadion z pubem na każdym rogu [Z PODRÓŻY]

Griffin Park, Brentford.

Obie statystyki mogą dotyczyć tylko angielskiego stadionu. Po 116 latach Brentford FC opuszcza Griffin Park. Na każdym z czterech rogów stadionu działa pub.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.   

Choć Brentford leży daleko od centrum Londynu, to dojazd nie sprawia problemów, bo Griffin Park znajduje się tuż obok stacji kolejowej. Klub z Championship rozgrywa tutaj swój ostatni sezon. W tym roku ma być gotowy budowany niedaleko Brentford Community Stadium. 

Griffin Park, Brentford.

Brentford Football Club powstał w 1889 roku. W pubie Oxford & Cambridge młodzi ludzie doszli do wniosku, że oprócz klubu wioślarskiego Brentford Rowing Club oraz Boston Park Cricket Club w okolicy należy stworzyć zespół piłkarski lub rugby. W 1904 roku klub na stałe przejął teren, z którego wcześniej usunięto romskie tabory. Stadion przetrwał bombardowania pierwszej i drugiej wojny światowej. Był wielokrotnie przebudowywany i dziś ma 12 tys. miejsc. Słynie z tego, że na każdym z czterech rogów działa pub. Ich nazwy to The Griffin, The Princess Royal, The New Inn oraz The Brook.

Griffin Park, Brentford.

Londyn to jedno z miast, do których podróżuję najczęściej. Opisywałem na blogu, jak zaliczyłem najstarszą trybunę w zawodowej piłce oraz mecz najbardziej hipsterstkiego zespołu w mieście. Dzieliłem się wrażeniami z meczów Arsenalu i AFC Wimbledon. Opisywałem stadion Crystal Palace oraz pomnik niedaleko Upton Park. Oglądałem stadion, na którym rodził się futbol oraz bar, w którym powstawały piłkarskie przepisy.

Sam mecz na Griffin Park miał wyjątkową chronologię. Sąsiad na trybunie ledwo zdążył zacząć jeść frytki i dopiero wbił widelec w ciastko, a już krzyczał „fucking hell!”. Brentford straciło gola w pierwszej akcji meczu. Po 7 minutach goście prowadzili 2:0. Gospodarze strzelili potem aż 5 bramek i wygrali 5:2.

W 1935 roku drużyna z Brenftord po raz pierwszy i jak do tej pory jedyny, awansowała do najwyższej ligi.
Pamiątki w klubowym pubie na Griffin Park.

Londyn

Awanturujesz się w kolejce do busa? Możesz trafić na dołek.
Streetartowy Londyn.
Streetartowy Londyn.
Reklama galerii w centrum Londynu.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Lille [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Nie jestem fanem nowych stadionów. Zachwycałem się rozpadającym The Oval i wrzucałem zdjęcia porzuconych obiektów z całej Europy. Ale spośród nowoczesnych aren, ta w Lille jest godna uwagi.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Nowoczesny obiekt powstał w 2012 roku. Wcześniej Lille Olympique Sporting Club miał ogromny kłopot. Stade Grimonprez-Jooris, na którym klub grał 40 lat, rozpadał się i został zamknięty w 2004 roku. Mecze europejskich pucharów drużyna rozgrywała w Lens, czyli u derbowego rywala, oraz na Stade de France.

Pomnik wojenny na ścianie Palais Rihour w centrum Lille.

Obiekt kosztował 618 mln eur. Po japońskich trzęsieniach ziemi i tsunami, we Francji wprowadzono nowe, ostrzejsze prawo budowlane. Dodatkowy koszt dla inwestora wyniósł niemal 100 mln euro.

Zobacz także: Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy, Lille.

Na meczu piłki nożnej mieści się tu 50 tys. krzesełek oraz 5 tys. miejsc biznesowych oraz kolejne 2 tys. VIP. Dzięki systemowi hydraulicznych podnośników w trzy godziny część trybun może zmienić wysokość i położenie. Widoczność jest faktycznie wspaniała.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, grają w hokeja

Instalacja witająca podróżnych po wyjściu z dworca w Lille.

Na Stade Pierre-Mauroy rozgrywano m.in. finał Pucharu Davisa w 2017 roku. Zamknięcie dachu zajmuje kwadrans. Początkowo obiekt nazywał się Grand Stade Lille Métropole. W 2013 roku patronem został Pierre Mauroy, burmistrz Lille oraz premier Francji w latach 1981-84.

Zobacz także: Stadion finału mundialu, dziś piąta liga [Z PODRÓŻY]

Stade Pierre-Mauroy po meczu.

Lille OSC powstał w 1944 roku z połączenia Olympique Lillois i SC Fives. Oba kluby zakładały francuską ligę, pierwsza z drużyn była nawet pierwszym jej mistrzem. Już jako OSC klub ma na koncie trzy mistrzostwa i sześć pucharów Francji.

Cena biletu na niezłe miejsce na mecz Ligue 1 to wraz z opłatami ok. 15 euro.

Zobacz także: Jak nie zobaczyłem meczu w Andorze [Z PODRÓŻY]

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Tirany [Z PODRÓŻY]

Narodowe Muzeum Historyczne na placu Skanderbega, centralnym punkcie Tirany.

Co nakazuje lokalny savour-vivre, gdy FK Tirana męczy się z Teuta Durrës? Większość na trybunach pali, więc gdy boiskowe wydarzenia pogrążają się w chaosie, w ruch idą papierosy, cygaretki, cygara i tytoń. Wymiana, wzajemne porady i chmura dymu nad trybuną.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Mecz FK Tirana.

Obok stadionu Selmana Stërmasiego (patron był zawodnikiem, trenerem i prezydetem FK), znajduje się dzielnica, która w czasach komunizmu była niedostępna dla zwykłych śmiertelników. W Blloku mieszkali komunistyczni dygnitarze. Swoją willę miał tu Enver Hoxha, najsłynniejszy w historii ludzkości budowniczy bunkrów. Ponoć dyktator nie zrealizował planów i zatrzymał się na 750 tys. podziemnych instalacji. A Blloku to od 1991 to najmodniejsza dzielnica Tirany. Kawa 3 zł, piwo 4, spory obiad za 20. Na stoiskach z koszulkami między Messim i Ronaldo trykot Shaqiriego.

Plac Matki Teresy i Uniwersytet Tirański.
Piramida w Tiranie.

Piramidę zaprojektowała córka Hodży, Pranvera. W 1988 roku otworzono tutaj muzeum zmarłego trzy lata wcześniej dyktatora. Potem przez lata budynek pełnił różne funkcje. Dziś niszczeje, ale są plany jego renowacji.

Tirona Fanatics.

Klubi i Futbollit Tirana ma na koncie 27 mistrzostw i 16 pucharów kraju. W 2017 roku, po 88 sezonach klub spadł z najwyższej albańskiej ligi, ale po roku awansował.

FK Tirana na ścianach kawiarni niedaleko Bloku.
Pałac Kultury w Tiranie.

Kamień węgielny pod Pallati i Kulturës położył w 1959 roku Nikita Chruszczow. Wcześniej komuniści rozebrali stojący w tym miejscu meczet. Socrealistyczny pałac stoi na głównym placu stolicy.

Mecz FK Tirana.
Widok z trybuny stadionu na zewnątrz obiektu.

Durrës

Klubowy autobus Teuty Durrës.

Durrës to letnia stolica kraju. Kurort jest jak na Albanię dość zeuropeizowany. W mieście można znaleźć ciekawe restauracje, ale zabudowa jest zdecydowanie zbyt gęsta. Aparatamentowce i bloki stoją jeden przy drugim.

Teuta Dures
Boisko treningowe Teuty Durrës.
Stadium Niko Dovana. Piąty pod względem wielkości w Albanii – 12. tys. miejsc.
Stadium Niko Dovana.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Z widokiem na katedrę w Mechelen [Z PODRÓŻY]

Wejście na Oscar Vankesbeeckstadion.

W Mechelen w 1904 roku założono dwa kluby. Jeden z nich ma w gablocie Puchar Zdobywców Pucharów. Ale warto pójść na mecz tego drugiego.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Katedra św. Rumolda w Mechelen.

Zobacz także: Na stadionie, gdzie zadebiutowała Francja, grają w hokeja

RKC Mechelen.

Mechelen (francuska nazwa Malines) znajduje się w połowie drogi z Brukseli do Antwerpii. Ze stolicy Belgii wyruszyłem na mecz Racingu, klubu, który powstał w 1904. Jego matricule, czyli numer, pod którym został zarejestrowany w belgijskiej federacji, to 24. Rywale zza miedzy są minimalnie młodsi. KV Mechelen chwali się numerem 25.

RKC Mechelen.

Najwyższe miejsca, na podium ekstraklasy, Racing zajmował w 1950 i 1951 roku. W kolejnych dekadach zespół grał w 2. i 3. lidze.

Zobacz także: Marmurowy Rzym [Z PODRÓŻY]

Trybuna stadionu KRC Mechelen.

Stadion Oscara Vankesbeecka (patron był politykiem i działaczem klubu) powstał w 1923 roku. Na obiekcie mogło się wtedy zmieścić ponad 20 tys. osób. Główna trybuna doszczętnie spłonęła w 1947 roku. Z czasem tereny za bramkami sprzedano pod budownictwo mieszkaniowe. Dziś stadion ma 6 tys. miejsc.

RKC Mechelen.

Z trybuny widać m.in. katedrę. Jej najbardziej charakterystycznym elementem jest zachodnia wieża, której nigdy nie skończono. Budowę rozpoczęto w 1452, a przerwano w 1520. Miała być zwieńczona iglicą sięgającą 167 m. Mierzy 97 m.

Zobacz także: Pocztówka z Podgoricy [Z PODRÓŻY]

RKC Mechelen.
RKC Mechelen.
Stadion KRC Mechelen.

KV Mechelen

AFAS-stadion Achter de Kazerne, czyli stadion za koszarami, mieści dziś 16 tys. osób.

KV (Yellow Red Koninklijke Voetbalclub Mechelen) to czterokrotny mistrz Belgii, a przede wszystkim zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów z 1988 roku. Belgowie pokonali w finale Ajax. Drużyna, którą prowadził Holender Aad de Mos wygrała 1:0 po golu innego Holendra, Pieta Den Boera. Z czystym kontem z boiska zszedł Michel Preud’homme. W Ajaksie wystąpili m.in. Danny Blind, Jan Wouters i Aron Winter. Z ławki wszedł Dennis Bergkamp. W lutym 1989 Mechelen walczyło z PSV Eindhoven o Superpuchar Europy. U siebie Belgowie wygrali 3:0. W mieście Philipsa stracili tylko jedną bramkę. W kolejnych edycjach europejskich pucharów Belgów zatrzymywali dopiero ówcześni giganci – Sampdoria w półfinale i Milan w ćwierćfinale.

Zobacz także: Leeds. U Starego Pawia [Z PODRÓŻY]

AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).

Na początku XXI wieku kibice wyciągnęli klub ze sporego kryzysu finansowego. Zespół spadł do III ligi. Oba kluby z Mechelen dzielą dziś aż trzy klasy rozgrywkowe. KV gra w ekstraklasie, ale to na stadionie Racingu jest świetny klimat. Na nowym obiekcie KV niczego nie brakuje, ale niczym się nie wyróżnia.

AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).
AFAS-stadion Achter de Kazerne (KV Mechelen).

Zobacz także: Jedź, zanim ten stadion przestanie istnieć

Mechelen. W tle katedra.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Pocztówka z Podgoricy [Z PODRÓŻY]

W niewielu krajach stolica jest tak odpychająca, jak w Czarnogórze. Do Podgoricy warto zajrzeć tylko w drodze na lotnisko. Nawet groundhopperzy nie znajdą tu nic ciekawego.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

 

Podgorica groundhopping Najciekawsze piłkarskie akcenty w Podgoricy to kibicowskie graffti. W stolicy najsilniejszym klubem jest Budućnost. Jego wychowankami są m.in. Dejan Savićević i Predrag Mijatović. Za derby Czarnogóry uznawana jest rywalizacja Budućnost – FK Sutjeska Nikšić.  

Camp FSCG

Camp FSCG, czyli kompleks piłkarskiej federacji, to największa baza w kraju. Korzystają z niej FK Budućnost, FK Mladost, FK Ribnica i FK Grafičar. Obok sześciu boisk znajduje się Dom Futbolu (nazwa taka, jak w Kijowie), czyli siedziba federacji.

  Baza OFK Titograd w kompleksie czarnogórskiej federacji. Titograd to nazwa Podgoricy z lat 1946-1992 honorująca jugosłowiańskiego lidera. W 2018 roku klub wrócił do nazwy z Titogradem.

aa

Czarnogórski dom futbolu.

Stadion Pod Goricom

Stadion pod Goricom.

Stadion pod Goricom. Pierwszy stadion w tym miejscu powstał w 1945 roku. Całkowicie spłonął 7 lat później. Dziś obiekt ma 18 tys. miejsc, ale na meczach międzynarodowych pojemność jest ograniczana do ok. 13 tys. Dla UEFA i FIFA to jedyny w kraju obiekt, na którym swoje mecze mogą rozgrywać reprezentacja oraz kluby występujące w europejskich pucharach.

Stadion pod Goricom.
Stadion pod Goricom.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.
Żeby być na bieżąco, pamiętaj o Facebooku i twitterze.

Podgorica.

Stadion w Chełmnie, tu można się zakochać [Z PODRÓŻY]

Stadion Miejski w Chełmnie

Stadion Miejski w Chełmnie

Boisko otoczone drzewami, trybuna na skarpie i widok na gotyckie zabytki na starówce. Stadion Miejski w Chełmnie może zauroczyć, ale to nie dlatego miejscowość przedstawia się jako miasto zakochanych.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Stadion Miejski w Chełmnie

Stadion Miejski w Chełmnie

Miasteczko w województwie kujawsko-pomorskim, promuje się jako miasto zakochanych dość odważnie. Na tablicach informacyjnych można przeczytać o „małym Krakowie” i „polskim Carcassonne”. W chełmińskiej farze przechowywane są relikwie św. Walentego, na starówce ustawiono ławki z sercami.

Stadion Miejski w Chełmnie

Stadion Miejski w Chełmnie

Historyczne centrum leży na wysokiej skarpie (słowo „chełm” oznaczało wzgórze). Panoramę miasta widać m.in. z trybuny stadionu. Na zboczu wzgórza zamontowano krzesełka.

Miasto zaczęło się rozwijać w XIII wieku, dzięki Krzyżakom. Dziś, w 20-tysięcznym Chełmie jest sześć gotyckich kościołów. Najbardziej znane widoki to panorama starówki i renesansowy ratusz na środku rynku. W letni weekend senne miasteczko odwiedza trochę turystów, ale zazwyczaj wpadają tu na krótką chwilę.

Stadion Miejski w Chełmnie

Stadion Miejski w Chełmnie

Stadion Miejski powstał w latach 30. Tutaj i tu można zobaczyć, jak stadion wyglądał w czasie okupacji hitlerowskiej. Widok na Stare Miasto jest niemal identyczny.

Stadion w parku Słowackiego leży niedaleko 40-kilometrowej rzeczki. Fryba (Browina) niedaleko stąd wpada do Wisły.Wśród ciekawostek o obiekcie wymienia się dwie słynne postacie. Wystąpili tu, niestety osobno, Stanisława Walasiewiczówna i Piotr Rubik.

Piłkarze Chełminianki Chełmno

Piłkarze Chełminianki Chełmno

Chełminianka od paru lat gra w IV lidze. Tuż przed meczem z Legią Chełmża to piłkarze gości głośniej ryknęli odpowiadając na pytanie „Kto wygra mecz?”. – Ci zieloni jacyś lepsi – dało się zasłyszeć na trybunach już na początku meczu. Legia, która nie porzuciła planów o awansie, wygrała 2:0, Chełminianka broni się przed spadkiem do okręgówki.

Kobiety na mecze zespołu z Chełmna wchodzą za darmo.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Stadion Miejski w Chełmnie.

Boisko niedaleko murów Starego Miasta w Chełmnie

Boisko obok murów Starego Miasta w Chełmnie

Głowa Jelenia w kościele farnym w Chełmnie

Głowa Jelenia w kościele farnym w Chełmnie

W chełmińskim kościele farnym znajduje się 13 ołtarzy i niezwykle interesująca ponoć chrzcielnica z gotlandzkimi motywami dekoracyjnymi. Ale większość turystów przygląda się głowie jelenia z naturalnym porożem. Zwisa ze sklepienia zawieszona na konopnej linie. Trochę nie dowierzam, ale według przewodników działa jak higrometr, reaguje na zmianę warunków pogodowych, a w zasadzie wilgotnościowych. „Mając już kilkaset lat, z niezmienną dokładnością zwiastuje deszcz lub dla odmiany słońce”.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Jedź, zanim ten stadion przestanie istnieć [Z PODRÓŻY]

The Oval, Belfast

Sektory stojące na łukach, stalowe ogrodzenie i trybuny jakich nie zobaczymy już nigdzie na Wyspach Brytyjskich. W Belfaście wciąż stoi stadion, który przenosi kibiców o kilkadziesiąt lat wstecz.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Kiedy jestem pytany o najciekawszy stadion na jakim byłem, zazwyczaj odpowiadam, że wybrać nie sposób, bo kategorii jest mnóstwo. Na blogu opisałem wizyty na kilkuset obiektach. Wskazać ten z najlepszym widokiem (w Andorze lub Kotorze), z najdziwniejszym wejściem (Luton Town), z najładniejszą trybuną (Craven Cottage), z najdłuższą historią (Hallam FC), największy (Strahov), a może ten który , który nie powstał, ale miał go przebić? Mógłbym też przecież wybrać miejsce gdzie mecz przeżywam najbardziej, czyli Camp Nou.

Wiem natomiast co odpowiedzieć komuś, kto nie chce stracić szansy zobaczenia stadionu, który jest niepowtarzalny. The Oval w Belfaście niedługo zniknie. Warto pojechać, zanim wjadą buldożery.

Zacznijmy od widoku na port. Stojące za trybuną dźwigi mają swoje imiona – Samson i Goliat. Ich wysokość to ok. 100 metrów i od lat 70., jako element stoczni Harland & Wolff stały się jednym z symboli miasta. Mogą podnieść do 16 tys. ton.

The Oval, Belfast

Na meczu Glentoranu (23 mistrzostwa, 22 puchary) walczyłem z temperaturą, wiatrem i mżawką. Główną trybunę wybudowano w 1953 roku. Bardzo podobna w tym samym czasie powstała w Springfield Park, stadionie Wigan. Ale Anglicy już w 1999 roku ją zburzyli i wybudowali nowy stadion.

The Oval, Belfast

W 1966 roku, podczas meczu z Glasgow Rangers w Pucharze Zdobywców Pucharów na stadion przyszło 55 tys. ludzi. Dziś, ze względów bezpieczeństwa pojemność dwóch trybun ograniczono do 2,7 i 2 tys. osób.

Zobacz także: Na The Oval, ale w Londynie, piłka nożna stawiała pierwsze kroki.

Dziś piłkarze Glentoranu w pucharach zazwyczaj odpadają w pierwszym dwumeczu. Ostatnio gładko z KR Reykjavik czy MŠK Žilina.

Stadion wybudowano w 1892 roku. W czasie II wojny światowej został zbombardowany. Dzięki pomocy kibiców udało się go odbudować, ale pierwszy mecz po wojnie zagrano tu dopiero w 1949.

W 2008 roku protestowano tu przeciwko decyzji federacji zezwalającej na granie ligowych meczów w niedzielę. Członkowie kościoła prezbiteriańskiego dowodzili, że niedziela jest w Belfaście dniem tradycyjnie wolnym, a futbol może zmniejszyć frekwencję w kościołach.

The Oval, Belfast

Decyzja o budowie Glentoranu nowego stadionu już zapadła. Kto chce zobaczyć stadion, który wygląda jak obiekty, na których przez kilkadziesiąt lat grano w Anglii, nie powinien zwlekać.

Mural w Belfaście.

Północna Irlandia grała na trzech mundialach (1958, 1982, 1986), a w 2016 dostała się na EURO. „Will Grigg’s on fire, your defence is terrified” niosło się po stadionach we Francji.

Windsor Park

Windsor Park w Belfaście, stadion Linfield FC i reprezentacji Irlandii Północnej. Pierwszy stadion w tym miejscu, według projektu Archibalda Leitcha, otwarto w 1905 roku. Nowy obiekt, z 2015 roku, może pomieścić 18 tys. osób.

Linfield 52 mistrzostwa i 43 puchary. Klub 24 razy zdobywał krajowy tryplet. Od kilku lat derby Belfastu Linfield-Glentoran, czyli Big Two, rozgrywane są w Boxing Day, 26 grudnia. Frekwencja nie jest zawrotna – przychodzi 2-7 tys. kibiców.

Tabliczka na stadionie Windsor Park. Widzisz groźne zachowanie? Wyślij SMS-a opisując sektor, rząd i miejsce.

Co ciekawe, w Irlandii Północnej najwięcej osób na trybuny ściąga futbol gaelicki. Jak w wielu sprawach linia podziału przebiega według religiireligijnej. Do największej organizacji sportowej na wyspie, Gaelic Athletic Association, w północnej części należą tylko katolicy. Unioniści uważają się za wykluczonych.

Belfast

Alex „Hurricane” Higgins, ludowy mistrz snookera. Mistrz świata, a przede wszystkim, ze względu na niekonwencjonalny styl, ulubieniec kibiców.

Mural upamiętniający strajk głodowy z 1981 roku. W jego wyniku w więzieniach na terenie Irlandii Północnej zmarło 10 osób. Wydarzenia zradykalizowały irlandzki ruch niepodległościowy.

Parę kilometrów dalej mamy fanklub Glasgow Rangers, a na murach malowidła upamiętniające nie bojowników o niepodległą Irlandię, ale ich ofiary.

Uliczna galeria lokalnych bohaterów. Na pierwszym planie bokser Lewis Crocker.

Belfast, George Best.

Mural z Georgem Bestem. Jedną z atrakcji miasta jest dom rodzinny jednego z najlepszych dryblerów w historii. Stąd wyruszył w świat, do Manchesteru United. Po kolejnych wyskokach piłkarza, z powodu tłoczących się przed wejściem dziennikarzy, rodzina siedziała w domu przy zasłoniętych żaluzjach. Dziś nocleg w domu Besta można zarezerwować na airbnb. Ceny od 70 funtów.

Obok muralu z Bestem upamiętniono Roberta Dougana. Jak głosi napis, został zamordowany przez IRA w 1998 roku.

Linfield FC i reprezentacja Irlandii Północnej.

O polityczno-religijnym konflikcie w Irlandii Północnej, także w sferze sportu, ludzie piszą grube tomy. Mówimy o kraju, w którym najlepszy zespół wycofał się z ligi z powodu konfliktu religijnego. W 1949 roku katolicki Belfast Celtic (tutaj o jego muzeum w centrum handlowym) z powodu fizycznych napaści i gróźb został rozwiązany.

Zobacz także: Dom irlandzkiej piłki jest do przebudowy.

Neil Lennon, piłkarz Celtiku (już tego z Glasgow) i katolik, w 2002 zrezygnował z gry w reprezentacji. Lojaliści grozili mu śmiercią. Dla mieszkańców Irlandii Północnej był to znak, że sytuacja wymknęła się spod kontroli. Wprowadzono kilka programów edukacyjnych i zaczęto karać tych, którzy na stadionach używają mowy nienawiści.

The Oval, Belfast.

The Oval, Belfast.

W latach 1882-90 piłkarze z irlandzkiej wyspy grali w jednej drużynie. Za organizację odpowiedzialna była północnoirlandzka federacja, czyli IFA. Piłkarska drużyna, którą dziś nazywamy Irlandią (Éire) zadebiutowała w 1924 roku. Wtedy występowała pod nazwą Wolne Państwo Irlandzkie.

W latach 1928-46 IFA nie była członkiem FIFA. Istniały więc dwa irlandzkie zespoły, które nie rywalizowały w tych samych rozgrywkach. Na początku lat 50. z powodu podbierania sobie zawodników ostatecznie doszło do interwencji piłkarskiej centrali. Dwa zespoły zaczęły grać pod nazwami Republika Irlandii oraz Irlandia Północna.

Zobacz także: Leo Messi w Belfaście

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.