Najlepsze piłkarskie muzea

Dwa najbardziej odjechane eksponaty w muzeum to pomnik Michaela Jacksona, który stał przy stadionie Fulham i kultowy, sardynkowy cytat Erica Cantony nad akwarium. Narodowe Muzeum Futbolu w Manchesterze to światowa czołówka.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Muzeum w centrum Manchesteru jest darmowe. Sugerowana wpłata to 3 funtów. Za 6 można zrobić sobie zdjęcie wznosząc puchar Premier League i zaliczyć kilka podobnych atrakcji. Początkowo muzeum działało na stadionie Preston North End. Odwiedzało go 100 tys. osób rocznie, ale zarządzającej nim fundacji wciąż brakowało pieniędzy. Padł pomysł, by muzeum przenieść na Wembley, ale dobrą ofertę złożyło miasto Manchester. Postanowiło dokładać do muzeum 2 mln funtów rocznie.

Można usiąść na krzesełku ze starego Wembley.

W 2012 muzeum przeniosło się do Manchesteru. Wcześniej w efektownym, szklanym budynku w samym centrum, wystawiano miejskie eksponaty. Miejsce świeciło pustkami. W muzeum piłkarskim jest inaczej. Gdy w sobotę o 10.00 rano czekałem na otwarcie, przy drzwiach czekało już kilkanaście osób.

The National Football Museum

The National Football Museum

Co zobaczyłem w środku? Choćby oryginalny dokument „Laws of the game” o którym pisałem przy okazji londyńskiego pubu Freemasons Tavern. Można przyjąć, że na spotkaniu w 1863 roku ustalono przepisy gry w piłkę nożną.

W muzeum można zobaczyć m.in. piłkę z finału mundialu z 1966 roku, koszulkę Diego Maradony z meczu z „ręką Boga”, koszulkę Billy’ego Mereditha z meczu Anglia-Irlandia z 1908 roku, mnóstwo pucharów, zdjęć, obrazów oraz maszyny z grami. W automacie można wymienić funty na stare pensy, które uruchamiają maszyny sprzed kilku dekad. W sumie 2,5 tys. eksponatów. Zgodnie z nowymi trendami, jest dużo dźwięków i ruchomych obrazów.

Michael Jackson sprzed stadionu Fulham, gdzie postawił go Mohamed Al-Fayed, trafił do muzeum w Manchesterze.

Ceramiczna rzeźba Pabla Picasso.

Włosy Robbiego Savage’a.

„Szatnia” Anglików z 1966 roku.

   

Johan Cruyff, Manchester

Johan Cruyff jest jedną z legend, których twarze umieszczono na chodniku przed budynkiem.

Inne muzea

Na tle innych piłkarskich muzeów, to manchesterskie wypada świetnie. A co oferują inni?

W Wielkiej Brytanii dość standardowe, ale naprawdę ciekawe toury z muzeum, zaliczyłem na stadionach Arsenalu, Tottenhamu, ChelseaLiverpoolu i Manchester United. Słabiej było na Manchesterze City i stadionie Rangersów, ale Ibrox to dzieło sztuki, wiec i tak trzeba zajrzeć.

Ogólnopiłkarskie muzeum często planuje się na stadionach narodowych, na Hampden w Glasgow, Aviva Stadium w Dublinie, czy Wembley. Na tym ostatnim wisi poprzeczka z finału MŚ w 1966. Jak przypomniał przewodnik touru, przy decydującej bramce piłka przekroczyła linię bramkową o kilka metrów. Tak wszyscy to zapamiętali, prawda?

Ciekawych pamiątek i pucharów nie zobaczymy na San Siro, Mestalla, Vicente Calderon i stadionie Partizana. Jeden pokój to muzeum Espanyolu BarcelonaAustrii Wiedeń, Crvenej Zvezdy, Dynama Kijów. Niewiele więcej oferują Olympiacos Pireus i Feyenoord.

Wyjątkowo przykładają się do sprawy w Portugalii. Rozpisywałem się o Belenenses. Bez pieniędzy też można zrobić dobre muzeum. Rewelacyjnie wyglądają muzea FC Porto i Benfiki, nie odbiega też Sporting, gdzie są setki pucharów.

Chyba najdroższe w Europie są bilety do muzeów FC Barcelony i Realu Madryt. Ale warto. Eksponatów jest tyle, że od przeglądania się w Pucharach Europy i Złotych Piłkach, może rozboleć głowa.

Stadion Benfiki Lizbona

Benfica.

Stadion Sportingu Lizbona

Sporting.

Muzeum stadionu Vicente Calderon

Imponujących rozmiarów puchary na Vicente Calderon.

Old Trafford, Złota Piłka, którą dostał Denis Law. Malutka.

Wypchany kangur na Doliczku, stadionie Bohamians Praga.

Więcej wpisów o moich piłkarskich podróżach w tej kategorii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.