Piłkarscy inteligenci znów kopią

Kopalnia. Sztuka futbolu nr 3

Tytuł: Kopalnia. Sztuka futbolu nr 3
Autorzy: Rafał Stec, Wojciech Jagielski, Michał Szadkowski, Leszek Jarosz, Michał Zachodny, Manuel Veth, Piotr Żelazny, Michał Okoński, Olgierd Kwiatkowski, Rafał Lebiedziński, Christopher Lash, Maciej Kaliszuk, Mariusz Bielski, Magdalena Żywicka, Michał Trela, Jacek Staszak, Paweł Czado, Artur Szczepanik, Kuba Polkowski, Joanna Wiśniowska, Thomas Dudek, Łukasz Wiśniowski, Mirosław Żukowski, Łukasz Hassliebe.
Wydawnictwo: Kopalnia

Więcej recenzji książek sportowych na blogu w tej kategorii.

Pomysł na „Kopalnię” jest niezmienny. Futbol może być sposobem na opowiadanie o świecie. To odtrutka na portalozę. Ukojenie dla tych, którzy zastanawiają się czy przeglądając sportowe newsy, nie zostali przekierowani na Pudelka.

Nieregularnik, w przyszłości być może kwartalnik, „Kopalnia”, to polska odpowiedź na „Blizzarda”. – W zamyśle ostatni bastion wielkiego dziennikarstwa. To teksty, które w żadnej gazecie by się nie zmieściły – mówi Piotr Żelazny. Pierwszy, mundialowy numer, wyszedł w maju 2014. Drugi (o którym pisałem tutaj), wydany rok później, traktował o wielkich piłkarskich umysłach. Teraz przyszła kolej na władzę.

Wojciech Jagielski, największa niespodzianka wśród autorów, pisze o Tokyo Sexwale, Południowoafrykańczyku, który przed chwilą walczył o fotel szefa FIFA. Jak na ironię, tekst, w którym piłki jest najmniej, należy do najciekawszych. Życiorys Sexwalego to współczesna historia RPA w pigułce. Droga od więźnia politycznego do multimilionera.

Jeśli lekturę „Kopalni” potraktujemy jako podróż, a potem spojrzymy na mapę, widać, że większość czasu spędzamy na futbolowych peryferiach. Do Niemiec wpadamy na chwilę, bo stamtąd ruszył w świat selekcjoner, który prowadził 18 reprezentacji. Przyglądamy się węgierskiej wsi Felcsút. Jej najsłynniejszy mieszkaniec, Viktor Orbán niecałą dekadę temu stworzył tu akademię, której zespół występuje dziś w ekstraklasie. Śledzimy też losy piłkarzy, którzy którzy trafili do rządu i to na wyższe stanowiska, niż ministra sportu. Islandczyk Albert Guðmundsson wybory prezydenckie przegrał, ale Kacha Kaładze może mieć więcej szczęścia. Polski ślad to m.in. drugie miejsce w lidze Górnika Radlin. Polityczna machina wciągnęła klub na szczyt, a potem zepchnęła w niebyt.

Choć niektóre teksty wydają się mniej odkrywcze, niż w poprzednich numerach, poziom wciąż jest bardzo wysoki. Książkę ogląda się nie gorzej, niż czyta. Są w niej ilustracje, które zapadły mi w pamięć bardziej, niż teksty. „Kopalnia” wydawana jest przez pasjonatów, ale mam nadzieję, że nie tylko dla nich.

P.S.
Jeśli wolicie słuchać, a nie czytać, Piotr Żelazny opowiada o „Kopalni” m.in. tutaj i tutaj.

Kopalnia. Sztuka futbolu nr 3

Więcej recenzji książek sportowych na blogu w tej kategorii.

Tytuł: Biało-czerwone marzenia. Od rozbitego żyrandola do finałów Euro
Autor: Romek Pawlak
Wydawnictwo: Rebis

Biało-czerwone marzeniaDziewięcioletni Kacper kibicuje reprezentacji Polski. Wraz z coraz lepszą grą w eliminacjach EURO 2016, zadaje swojemu ojcu coraz więcej pytań o polskich piłkarzy i futbol w ogóle. Taki jest pomysł autora, by książka „Biało-czerwone marzenia” trafiła do ucznia pierwszych klas podstawówki. Na tzw. targecie nie testowałem, ale myślę, że wyszło całkiem nieźle.

Od kolejnych meczów eliminacji EURO przechodzimy do sylwetek polskich piłkarzy. Na koniec jeszcze opowieść o czasach, gdy Polska wracała z mundialu z medalami. Całość wydaje się dobrze dostosowana do wieku odbiorcy. Są uproszczenia, ale nie przekłamania. Jakub Błaszczykowski przechodził trudny czas, bo zmarła mu mama. Ani słowa więcej.
Dobre zdjęcia, sporo nawiązań do internetu, nieźle poprowadzona opowieść. Drugoklasista dopytuje chociażby co oznacza RFN i jak można zatrzymać Anglię.

Choć książka może wydatnie pomóc w zainteresowaniu piłką, to na to, czy podczas finałów EURO polskie dzieci zafiksują się na punkcie futbolu, największy wpływ będą mieli piłkarze Adama Nawałki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.